wtorek, 31 grudnia 2013

Remanent roku 2013 w ogrodzie

W Alei Kwiatowej natknęłam się na świetny post podsumowujący całoroczny rozwój ogrodu. No musiałam się zainspirować :)
Ogródkiem zajęłam się 3 lata temu sama, mąż pomaga mi już 2 lata. Wiadomo, że z męską pomocą w dużym ogrodzie zrobi się więcej. W ciągu tych dwóch lat zrobiliśmy naprawdę dużo. jednak skupię się tylko na roku 2013. 
Przygotowując się do sezonu ogrodniczego zasialiśmy nasiona. Ja takie podstawowe, a mąż pomidory, paprykę ostrą i swoje ukochane zioła.
Przy pracach w samym ogrodzie najbardziej zależało nam  na nawożeniu warzywnika. Wybraliśmy zatem cały kompost, który rozłożyliśmy na glebę. Było z tym trochę roboty, bo w kompoście zalazły się też iglaki (jakim cudem nie pamiętam).
Posialiśmy nasiona i posadziliśmy sadzonki. 


I nie mogliśmy się nadziwić jak rosły.


Ponadto, dosadziliśmy parę roślin wieloletnich. To niektóre z nich.

krzewuszka
lilie


ostrokrzew
?

Powstał grill i stół. 



 Były i duże plony...





Została przekopana rabata przed domem. Nie doczekała się jednak nawożenia kompostem. Wiem, wiem straszna! Nie miałam na nią pomysłu. Ale będą zmiany... Co mam w planach z jej udziałem zdradzę po nowym roku. Tylko pierw muszę się nauczyć obsługiwać program do projektowania ogrodów.

Została przekopana ścieżka prowadząca do jeżyn między warzywnikiem a truskawkami. Dodatkowo wykopaliśmy truskawki, bo nie dawały już tyle owoców co dawniej. W nowym roku będzie zatem jeszcze więcej warzywnika.



ŻYCZĘ WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM 
UDANYCH PLONÓW W 2014 ROKU 
I
UCIECHY Z WASZYCH OGRODÓW.

czwartek, 26 grudnia 2013

Wesołych :)

Pędzę ze spóźnionymi życzeniami. W tym roku święta zdecydowanie powinny wypaść parę dni później.
Choinka ubierana była na szybko we Wigilię. Obowiązkowo na kolorowo :)


Regeneracji sił życzę!

piątek, 13 grudnia 2013

Jest i królowa

Choinka to główny element Świąt Bożego Narodzenia. Ma symbolizować wiecznie zielone drzewko, szczęście.
Dawniej gospodarz w Wigilię udawał się do lasu, a wyniesiona z niego choinka czy gałęzie, "ukradzione" innemu światu miały przynieść złodziejowi szczęście.
A co z ozdobami? Niegdyś zdobiono choinkę ciastkami, pierniczkami (często w kształcie serc), orzechami, rajskimi jabłuszkami, własnoręcznie wykonywanymi w czasie adwentu ozdobami z bibuły, kolorowych papierów, piórek, wydmuszek, słomy i źdźbeł traw, kłosów zbóż itp. Na gałązkach w wieczór wigilijny zapalano świeczki i zimne ognie.
Ale co z naszą choinką? My w tym roku postanowiliśmy być bardziej eko. Wybraliśmy zatem świerk kłujący kopany. Udało nam się jeszcze w świetnej cenie kupić dużą donicę (29,90zł w Nomi). Myśleliśmy, że choinka kopana będzie o wiele droższa od ciętej. No ale człowiek omylny jest. Drzewko o wysokości 120-150cm kosztowało nas 60zł. Z donicą to ona ma ponad 160cm. I taki rozmiar w zupełności nam wystarczy. W poprzednich latach mieliśmy cięte choinki, wysokie i mój mąż musiał je przycinać. A tak jest piękna, gęsta, no i trochę kłuje :)
Na wiosnę mamy zamiar wkopać ją do ziemi i może posłuży nam przy następnych świętach.


A będzie przyozdobiona na kolorowo w tym roku. Zakupiłam różnokolorowe bombki i lampki. Będą pierniki upieczone przez męża. Może wiecie gdzie znaleźć foremkę serduszko? Wszędzie sprzedają w pakietach, a mi tylko jeden wzór jest potrzebny. 
Całe dzieciństwo mieliśmy w domu sztuczną choinkę. Bardzo jej nie lubiłam. Dlatego u mnie musi być inaczej i jak już mamy ją to cieszę się jak dziecko. W Nomi są świerki już od 30zł, nawet nie takie małe, więc większość może sobie pozwolić na taki luksus.

Do miłego!

wtorek, 10 grudnia 2013

Świąteczne wieńce i stroiki

Przygotowałam wieńce i stroiki bożonarodzeniowe z gałązek tuj z mojego ogródka oraz igliwia leśnego. Z dodatkiem bibułkarstwa, które pokazuję na drugim blogu. Pewnie niektórzy znają moje prace. A tych, którzy jednak ich nie widzieli, odsyłam TU.






wtorek, 26 listopada 2013

Śniegu napadało

Napadało.
Ale z deszczem.
Więc tak jakby go nie było.
 Chociaż niebo piękne.


Taka mała zaduma...


To mój widok z balkonu. 

The end

I jak z tymi pelargoniami?

W tym roku zadbaliśmy o doniczki z kwiatami przed domem. Latem ślicznie ozdabiały wejście.



A tu i piesek...


Wisiały jeszcze 3 okrągłe doniczki przed wejściem do domu, ale jest tam zbyt ciemno, żeby zdjęcie wyszło :(

A jesienią... schowałam doniczki do ciemnego pokoju. Nie ciepłego. Odcięłam kwiaty. Przycięłam roślinę.
Rzadko podlewam. Na następny rok jak znalazł :)

czwartek, 21 listopada 2013

I jest gość

Gość. Pan Kotek. Pewnie od sąsiadki. Na mleko przyszedł, bo ja ostatnio dokarmiam to ptaki, to koty. Przychodzą, co jakiś czas do mnie, to od sąsiadów, to z działek. Serwuję im na rybkę, kurczaczka, to co akurat w domu na obiad jest. U mnie nic się nie zmarnuje. Dobrym miejscem jest kompostownik. To, co nie zjedzą zwierzęta zostaje przetworzone przez naturę. Stawiam na kompostowniku jeszcze miskę z mlekiem, bo niektóre te kotki to bezdomne są.


Nie wiem czy już pisałam, ale za moim domem są działki. Nieładnie to wszystko wygląda, jak działkowicze jakieś szpargały trzymają. Dlatego postanowiła jakoś zakryć ten nieporządek wysokimi kwiatami i bluszczem na wiosnę. Nie chcemy się odgradzać, bo to takie mało przyjazne.

Udanego wieczoru :)

środa, 20 listopada 2013

Cebule.pl

Otrzymałam propozycję współpracy ze sklepem internetowym cebule.pl. I jak tu nie wykorzystać szansy?
Współpraca ma polegać na testowaniu oferowanych produktów. I dziś nadszedł ten moment. Moment otrzymania paczki przez kuriera. Oj, była ciężka. Ucieszona ogromnie szybciutko rozpakowałam, a tam...


Produkty przeze mnie wcześniej zamówione. Oto one:

Dwie borówki amerykańskie i jagoda kamczacka

Upragniony nawóz pod róże


I mnóstwo cebulek kwiatów


W woreczku znalazłam różne rodzaje lilii


I jeszcze pustynnik, cebulica, hosta, czosnek włoski i ozdobny, irysy holenderskie, tulipany, hiacynty i narcyzy.


Do tego 3 pojemniki na cebulki. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Wsadza się je do ziemi. Chronią przed gryzoniami i ułatwiają tworzenie kompozycji kwiatowych na rabatach.


I dodatkowo otrzymałam poradnik uprawy roślin jesienią. Przejrzałam go już. Zawiera wiele cennych informacji na temat różnych gatunków kwiatów i sadzenia roślin jesienią.


Jestem bardzo zadowolona. Wszystkie produkty są zapakowane oddzielnie wraz z etykietą. Podczas transportu nic nie zostało uszkodzone. Cebulki w opakowaniach są dodatkowo zabezpieczone ziemią lub trocinami. Od razu widać, że rośliny są wysokiej jakości.


Pada u mnie dziś przez cały dzień i jest szaro buro. Posadzę rośliny i cebule jutro. Muszę przestudiować charakterystykę gatunków i poukładać w głowie, co i w którym miejscu w ogródku ma się znajdować. Jutro działam! ;o)

Te i inne produkty możecie znaleźć na cebule.pl.
Polecam również fanpage na Facebooku.

Udanego dnia ;o)

wtorek, 12 listopada 2013

Rozwijam eko ogród

Spełniło się jedno z moich postanowień eko. Mąż jednak nie dał się namówić, żeby samemu zrobić karmnik. Musiałam wyszperać na allegro. Trafiłam na rękodzieło i to za 15zł + koszt przesyłki. Maż za to uparł się, żebym zakupiła soute i sam go zaimpregnował. Zastąpił miejsce po pelargoniach, na pieńku. Wygląda nieźle. 


Przy wyborze produktów do jedzenia musiałam posilić się literaturą. Wyczytałam, że najlepiej ptakom włożyć do karmnika:
  •  słoninkę
  • okruchy chleba
  • siemię lniane
  • kaszę kuskus
  • kaszę gryczaną
  • płatki owsiane
  • pszenicę
  • żyto
  • jarzębinę
  • pestki słonecznika i dyni
  • orzechy włoskie
  • płatki kukurydziane
  • nasiona ostu czarnego
  • krokosz barwierski
  • kukurydza
  • mączniki
  • owoce


W planach mam jeszcze zakup budki lęgowej. Powiesiłabym ją na jakimś drzewie, ale oprócz owocowych to w ogródku mam tylko iglaki :)

Miłego wieczorku :)

niedziela, 10 listopada 2013

Rajskie jabłuszko

Mało kto wie, że istnieje takie piękne drzewko. Rajskie jabłuszko się zwie.
Moje drzewko kwitnie w formie białych kwiatków. Drzewo i podczas kwitnienia i jesienią wygląda bardzo atrakcyjnie. Jabłuszka dojrzewają jesienią. Można z nich robić jabłka w syropie do ciast i deserów bądź nalewki.


Rajskie jabłuszka w syropie

1,5 kg rajskich jabłuszek
1 kg cukru
2 szklanki wody
sok z 0,5 cytryny

Jabłuszka należy wypłukać i osuszyć, zostawiając ogonki, ponakłuwać wykałaczką. Gotujemy w garnku na małym ogniu wodę z cukrem i sokiem z cytryny. Kiedy cukier się rozpuści i powstały lukier zacznie się delikatnie gotować, wrzucamy jabłuszka. Gotujemy je około 10 minut. Jabłuszka przekładamy do słoików, a gorącym syropem zalewamy owoce. Zakręcamy.



A na blogu Book & Cooking umieszczono przepis na nalewkę z rajskich owoców.
Jeszcze nie robiłam. To wyzwanie na następny rok. A Maja w ogrodzie przygotowała film o rajskich jabłuszkach.


Udanej niedzieli :)

czwartek, 17 października 2013

Prac jesiennych ciąg dalszy

Jesień zadomowiła się na dobre w moim ogrodzie. Drzewa pogubiły liście, a mi się nie chce ich grabić. Jakiś duszek leniuszek we mnie wszedł i wyjść nie chce :P


W zeszłym tygodniu dokończyliśmy kopanie. Mieliśmy dostać obornik, ale z tego nic nie wyszło. I w tym roku rozrzucimy na glebę kompost. 
Nastąpi to już w sobotę :)


Płotek niedokończony. Mój mąż ma się tym zająć w przyszłym roku :) Wszystko musi nabrać mocy urzędowej :)
Przycięłam dziś piwonię. Te kwiaty nie lubią zimna, więc tak jak mój dziadek okrywam je liśćmi.




Jutro post o pelargoniach.

Pozdrawiam

piątek, 4 października 2013

Wykopuję kwiaty cebulowe

Dziś w nocy zaatakował nas przymrozek. Dlatego zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty, bo cebulki mogą przemarznąć w nocy. A to nie byle jakie cebulki. Gladiole otrzymałam jeszcze od mamy, a ona od mojego dziadka jakieś 10 lat temu. Maja śliczny odcień.W tym roku zakupiłam jeszcze w Nomi cebulki frezji. Wyszły dość malutki, ale z ładnymi kolorami. Wykopałam jeszcze dalię.

Jak wykopuję cebulki kwiatów?
Wykopuję je pojedynczo. Następnie odcinam łodygę, oczyszczam i wkładam do koszyka wyścielanego gazetami. Potem ustawiam w chłodnym i ciemnym miejscu tj. garaż czy pracowania. Tak po jakimś czasie oczyszczam je dokładnie z ziemi. Inne zabiegi jak oczyszczanie z łusek pozostawiam na wiosnę.




Tak samo postępuję z cebulkami irysów. Rozrosły się, chociaż nie przypuszczałam, że tego doczekam.


Wykopywanie dalii to jest zajęcie. Na Ogrodowej świetnie przedstawione jest wykopywanie dalii. Jest do wrażliwa cebulka, dlatego trzeba obsługiwać się nią ostrożnie.


Jak widać na załączonym zdjęciu dalię mam pokaźną. Na wiosnę porozmnażam cebulki.

Pozdrawiam


INSTAGRAM