czwartek, 17 października 2013

Prac jesiennych ciąg dalszy

Jesień zadomowiła się na dobre w moim ogrodzie. Drzewa pogubiły liście, a mi się nie chce ich grabić. Jakiś duszek leniuszek we mnie wszedł i wyjść nie chce :P


W zeszłym tygodniu dokończyliśmy kopanie. Mieliśmy dostać obornik, ale z tego nic nie wyszło. I w tym roku rozrzucimy na glebę kompost. 
Nastąpi to już w sobotę :)


Płotek niedokończony. Mój mąż ma się tym zająć w przyszłym roku :) Wszystko musi nabrać mocy urzędowej :)
Przycięłam dziś piwonię. Te kwiaty nie lubią zimna, więc tak jak mój dziadek okrywam je liśćmi.




Jutro post o pelargoniach.

Pozdrawiam

piątek, 4 października 2013

Wykopuję kwiaty cebulowe

Dziś w nocy zaatakował nas przymrozek. Dlatego zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty, bo cebulki mogą przemarznąć w nocy. A to nie byle jakie cebulki. Gladiole otrzymałam jeszcze od mamy, a ona od mojego dziadka jakieś 10 lat temu. Maja śliczny odcień.W tym roku zakupiłam jeszcze w Nomi cebulki frezji. Wyszły dość malutki, ale z ładnymi kolorami. Wykopałam jeszcze dalię.

Jak wykopuję cebulki kwiatów?
Wykopuję je pojedynczo. Następnie odcinam łodygę, oczyszczam i wkładam do koszyka wyścielanego gazetami. Potem ustawiam w chłodnym i ciemnym miejscu tj. garaż czy pracowania. Tak po jakimś czasie oczyszczam je dokładnie z ziemi. Inne zabiegi jak oczyszczanie z łusek pozostawiam na wiosnę.




Tak samo postępuję z cebulkami irysów. Rozrosły się, chociaż nie przypuszczałam, że tego doczekam.


Wykopywanie dalii to jest zajęcie. Na Ogrodowej świetnie przedstawione jest wykopywanie dalii. Jest do wrażliwa cebulka, dlatego trzeba obsługiwać się nią ostrożnie.


Jak widać na załączonym zdjęciu dalię mam pokaźną. Na wiosnę porozmnażam cebulki.

Pozdrawiam


INSTAGRAM