piątek, 31 października 2014

Dynia

Dynie wyhodowałam pierwszy raz w życiu. Mąż za bardzo się na nią nie zgadzał. "Bo co Ty z nimi zrobisz?" Urosły dwie, a ja musiałam kombinować jak tu je wykorzystać i w dodatku tak, aby każdemu smakowało. Za zupami na słodko nie przepadam, ale koktajl z dodatkiem dyni był idealny. Na bazie maślanki, z bananami, pomarańczami i brązowym cukrem. Deser w 5 minut. Deliszys :)


Powstało jeszcze kruche ciasto z dynią i jabłkami. Przepis TU. I ostrzegam: ciasto jest dobre dopiero na drugi dzień. Oprócz tego teściowa zrobiła dynię w occie.




A Pan Mężuś stworzył "Pana Złego".



4 komentarze:

  1. Witam proponuję jeszcze zrobić dżem dyniowy z pomarańczami lub mandarynkami pycha pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też miałam w planach, ale złapało mnie choróbsko i ochota odeszła. Zamroziłam...

      Usuń
  2. Tak, dżem dyniowy z pomarańczami i imbirem jest rewelacyjny! Ja dynię używam do wielu dań - jako dodatek do gulaszu, pieczonego kurczaka, ale też pyszny jest dyniowy sernik, czy zupa-krem, albo placuszki... Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takich zastosowaniach nie wiedziałam. Dzięki za rady :)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM