piątek, 31 października 2014

Dynia

Dynie wyhodowałam pierwszy raz w życiu. Mąż za bardzo się na nią nie zgadzał. "Bo co Ty z nimi zrobisz?" Urosły dwie, a ja musiałam kombinować jak tu je wykorzystać i w dodatku tak, aby każdemu smakowało. Za zupami na słodko nie przepadam, ale koktajl z dodatkiem dyni był idealny. Na bazie maślanki, z bananami, pomarańczami i brązowym cukrem. Deser w 5 minut. Deliszys :)


Powstało jeszcze kruche ciasto z dynią i jabłkami. Przepis TU. I ostrzegam: ciasto jest dobre dopiero na drugi dzień. Oprócz tego teściowa zrobiła dynię w occie.




A Pan Mężuś stworzył "Pana Złego".



czwartek, 23 października 2014

Nie wyrzucaj skorupek jaj

U nas w domu schodzi miesięcznie 10-20 jaj. Zawsze na początku miesiąca jedziemy na targowisko i kupujemy od Starszej Pani jaja ze wsi. Te jaja pochodzą od szczęśliwych kur, które mogą podziubać sobie świeżutką trawkę i mogą sobie tuptać tu i tam :)
Zwykle skorupki jaj lądowały w kompostowniku razem z odpadkami (przydatne przy zmianie pH na zasadowe). Ale odkryłam nowe zastosowanie skorupek (zawierają duże ilości wapnia!).

Pokruszone skorupki można podsypać pod rośliny, które wolą glebę zasadową (ogórki, cukinia, pomidory, kapusta, fasola, liliowce, dereń, bez czarny). Takie rozwiązanie chroni rośliny przed głodnymi ślimakami oraz zapobiega przed chorobami grzybowymi.

Ja natomiast przygotowałam  płynny nawóz. Skorupki włożyłam do dzbanka i zalałam je ostudzoną wodą z gotowania jaj. Po paru dniach zaczęłam podlewać takim nawozem rośliny w domu.


Odżyły :)

wtorek, 21 października 2014

Plony

No tak! Zapomniałam napisać o tegorocznych plonach. Naprawiam błąd :)

Pomimo chronicznego braku czasu oznajmiam, że plony warzyw były. Ogórki, buraki, pomidory, pory, cebula, koper, marchew, seler, pietruszka i fasola szparagowa żółta. Część warzyw pomroziłam, a reszta dawno zjedzona.


Wysyp ogórków był ogromny. Nie nadążałam ze zbieraniem, więc teściowa z ogórków-gigantów porobiła pikle. Obdarowani zostali też przyjezdni. Ponadto, nastawiliśmy duży słój ogórków kiszonych do pojedzania, bo za małosolnymi nie przepadamy. Rożnica jest taka, że dłużej muszą posiedzieć w słoju, by zdążyły się ukisić, tak ok. 2 tygodnie.

Z owoców mieliśmy poziomki, porzeczkę czarną i agrest. Po raz pierwszy zaowocowała grusza i jagoda kamczacka. Jeżyna bezkolcowa tez już daje owoce. Jabłek i winogron było multum. Arbuzy słodkie!





Pozdrawiam!

INSTAGRAM