sobota, 15 listopada 2014

Czas na klomb

Pogoda nie nastraja do pracy w ogródku. Zimno, ciemno i ponuro. Dlatego miło podsumować co się zrobiło, gdy jeszcze się chciało...
Na początku wiosny sporządziliśmy WIELKIE plany ogrodowe. Jedne z nich wykonaliśmy, a inne niestety jeszcze muszą dojrzeć. Stworzenie klombu miało zakończyć się w tym roku, ale przez nasze niechciejstwo powstałe przez ciągłe zmęczenie, moje marzenie się nie ziściło. Klomb powstaje etapami...




Dosadziłam co nieco. I... stwierdziłam, że jest ogromny nieład.


Poprzesadzałam.



A tak klomb wygląda jesienią...



Na wiosnę musimy go powiększyć, dosadzić rośliny i ułożyć kostkę brukową w jakimś nietypowym kolorze. Na pieńku pięknie prezentowałoby się poidło dla ptaków.

Marzenia są po to, aby je realizować, więc już suszę Mężowi głowę :)

Udanej soboty :)

wtorek, 11 listopada 2014

Rabata różana powiększona


Dorwaliśmy lekko 'przydechłe' róże w Tesco za 2,50 zł za sztukę. A ilość ich wyszła 9. Mieliśmy już dawno w planach dokończyć rabatę różaną, ale zawsze wydatków było dużo. Udało się! Mam nadzieję, że będą równie pięknie kwitły jak pozostałe.



Tak było latem...


Udało nam się zakupić parę iglaczków po atrakcyjnej cenie. Hibiskus, różę pnącą i maliny również dorwaliśmy za 3zł za sztukę :)

Słoneczka życzę!

sobota, 1 listopada 2014

Lawenda

Od tygodnia walczę z choróbskiem.Idzie mi bardzo mozolnie, bo przez cały czas chodzę do pracy. Nie mogę sobie pozwolić na L4, gdyż jest w biurze mało osób i jakoś trzeba sobie radzić. Wracając do wątku lawendy, walcząc dziś z tą wredną grypą, postanowiłam wykorzystać ususzoną lawendę. Od lata wisiała w spiżarni i w końcu doczekała swojego momentu. Myślałam i myślałam co by tu z niej zrobić. Na początku chciałam uszyć białe woreczki do szafy, ale zajęłoby mi to za dużo czasu, gdyż musiałabym to robić ręcznie. Padło więc na saszetki z szarego papieru. Bez żadnych nadruków, takie zwykłe, naturalne :)



Coś mnie dziś wzięło na tworzenie i przystrajanie pokoi. Idę po igliwie :)

Do następnego!

INSTAGRAM