niedziela, 1 marca 2015

Przedwiośnie

Ogród budzi się do życia. Słońce świeci coraz częściej, coraz mocniej. W ostatnim czasie zaczęłam wychodzić z kotem i psem do ogrodu na dłużej. Patrzę w niebo...


Zaparzam sobie herbatę, biorę sękacza i poduchę. 
Wyłażę z ciemnicy... 


Codziennie przechadzam się po ogrodzie w poszukiwaniu zmian. Najbardziej zauważalne są przebiśniegi. Wręcz świeca się na biało :)


Trawa zrobiła się brzydka po zimie. W niektórych miejscach są żółte placki, w niektórych w ogóle jej nie ma. Wiosną sama odrasta. Zbytnio o nią nie dbamy, nie używamy nawozów, bo i tak szybko rośnie. W sumie to sama musi się regenerować. Będę musiała w tym roku trochę bardziej o nią zadbać.

***
A w domu rozpoczęłam produkcję...


z pomocnikiem


W ruch poszły nasiona kwiatów, seler i sałata. W połowie marca zabiorę się za resztę. Nie chcę robić wszystkiego naraz. Dlatego, że rośliny szybko rosną i dlatego, że mam mało słonecznego miejsca w domu. Planuję kupić jeszcze regał cieplarniany na wszystkie moje sadzonki :)

Udanej niedzieli :)

5 komentarzy:

  1. Ach! Doczekałam się Ciebie :))) Wypatruję niczym tych bocianów na wiosnę :D
    Od razu napiszę, że skradnę pomysł na te osłonki z butelek. Normalnie - genialne!!! mój szeroki uśmiech od ucha do ucha jest :) Widzę, że jesteś tak jak ja, wielką miłośniczka herbaty. Wielkość miłości do danego napoju widać od razu po naczyniu, w którym go pije :))) U mnie też są rozmiaru XL. :))))
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatę mogę pić litrami.
      Pijemy też dużo wody w baniakach 5-litrowych. Przepołowiłam je i służą jako osłonki :)

      Usuń
  2. Produkcja imponująca i pomocnik cudny:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Małgosiu,

    Piękna produkcja - oj będzie się działo. pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć :-) ,
    Widząc Twój wpis postanowiłam również zabrać się za wysiew. Narazie wysiałam pomidory duże (mięsiste typu 'bawole serce") i małe koktajlowe. W tym roku zachciało mi się mieć też wczesne ogórki w szklarni, więc wysiałam też- zobaczymy co z tego będzie. Widzę, że podobnie jak ja preferujesz recycling. Nasionka sieję w kubeczkach po jogurtach, w "skrzyneczkach- tackach" po mięsie, lub przeciętych butelkach plastikowych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM