16 września 2015

Zachrzaniam...

Zachrzaniam, bo... mam urlop. Pielę, podcinam, przekopuję, przesadzam, wyrywam... Przygotowuję ogród do zimy. Trochę zawczasu, ale póki czas jest :)


Kaloszki takie lśniące jeszcze, więc uwieczniam na blogu :)

Całuski :*

2 komentarze:

  1. U mnie też praca w ogrodzie wre. Lepiej teraz niż, gdy zmieni się pogoda. Moje kalosze już nie tak eleganckie jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kaloszki i piękne buraczki:):):):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia