22 października 2015

Kilka jesiennych prac

Jesień to dla nas stan wzmożonej pracy w ogrodzie. Przycinanie, kopanie, dosadzenie, przesadzanie, zbieranie... Można by wymieniać bez końca. Większość prac mamy skończonych a na resztę jeszcze jest trochę czasu. A że wczoraj było u nas ciepło to po pracy z Panem Mężem wybraliśmy się do ogrodu, każde z nas zajęło się czymś innym. Mąż zajął się rąbaniem drewna do kominka a ja natomiast nabrałam chęci na posadzenie czosnku. Już od dłuższego czasu miałam w planie zasadzić go w truskawkach, tym bardziej, że obie rośliny działają na siebie pozytywnie. W mądrych książkach wyczytałam, że czosnek chroni truskawki przed szarą pleśnią i chorobami grzybowymi.
Czosnek udało mi się kupić w pobliskim sklepie ogrodniczym. Był zapakowany w siateczce z etykietką informującą, że jest to produkt polski regionalny. Fiu fiu! "Bieremy" :) Ząbki są pięknie duże i aż miło się je sadziło :)




Na początku października wybraliśmy się do rodziny na wieś z misją zajęcia przez nas ich części obornika kaczego. Misja zakończyła się sukcesem! ;) Dodatkowo wynegocjowałam 2 worki słomy do truskawek a Pan Mąż kamienie na ognisko. Ha! I jeszcze nie musiałam kopać warzywnika, bo Mąż mnie wyręczył. Nigdy się to jeszcze nie zdarzyło... No cudowna jest jesień w tym roku! :)


Pracowity czas w ogrodzie uczciliśmy wieczornym ogniskiem. Podczas pieczenia kiełbasek zdaliśmy sobie sprawę, że będzie tu piękny kącik leśny. I w planie mamy posadzenie paru iglaków, w tym wymarzoną przeze mnie sosnę oraz postawienie dwóch masywnych drewnianych ławek.


A jak przyjemnie było... W dzieciństwie bardzo często z rodzicami robiliśmy ognisko na działce. Kiełbaski nabite na patyk, do tego każdy dostał po bułce, musztardę i ketchup. I czas na rozmowach mijał i mijał...


Jaki urok!

Buźka :*

4 komentarze:

  1. U mnie pogoda niestety nie sprzyja pracom ogrodowym, czekam i czekam... zeszły weekend był w miarę to ja miałam zajętą sobotę w niedzielę już padało i taka licha pogoda ciągnie się w tym tygodniu. A chciałam posadzić cebule. Też zastanawiam się nad czosnkiem i chodzi mi po głowie, że go być może posadziłam w ubiegłym sezonie w truskawkach, ale nie jestem pewna, w każdym razie śladu po nim nie było w tym sezonie. Coś zjadło? Wypieliłam, nie rozpoznając? Czy zwyczajnie nie posadziłam? Pozostanie to już zagadką :) Moc uścisków przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieczna robota w ogrodzie:) Fajny pomysł z ogniskiem

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też mnóstwo pracy w ogrodzie, ale nie narzekam, bo tam się odstresowuję, a poza tym sprawia mi to dużo radości. Palenisko z kamieni - żywcem wzięte z mojego ogrodu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym przyjechała do Was na ognisko :) przebrnęłam przez cały blog. Jesteś wspaniała osoba!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia