niedziela, 7 lutego 2016

paletowy szał, ławka i ognicho


Och, jak cudownie było być obudzonym przez zaglądające przez szybkę słońce. Jaki początek dnia taki cały dzień. Słoneczko świeciło a ja nie mogłam siedzieć w domu. Wyciągnęłam krzesło, zrobiłam kakao i wygoniłam ferajnę na zewnątrz. Och, nie mogłam odpuścić takiej ładnej pogodzie, zabieramy się do pracy!

Taki stosik desek z palet pocięliśmy i ułożyliśmy w godzinkę.


Co chwila przybywa nam palet jednorazowych. Takie ładniejsze wykorzystujemy głównie na meble ogrodowe.
Dziś powstała ławka :)


Ławkę czeka jeszcze oszlifowanie, załatanie dziur i pomalowanie całość lakierobejcą. W planach mamy umieszczenie wokół ogniska 3 takich ławek i to w niedługim czasie :)



Jako że niedziela jest dniem wolnym od pracy (zapamiętajcie ogródkowanie to hobby) obiadu dziś było...
Było za to ognisko :D


I znów palety :)


 Udanego wieczorku!

6 komentarzy:

  1. W lutym 12 C to rzadkość. Trzeba korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo! Widzę, że u Was sezon ogrodniczny już rozpoczęty :) Palet zazdroszczę, sami je chętnie do czegoś wykorzystujemy, świetny materiał twórczy :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ławka jest świetna. Przymierzam się do zrobienia mebli ogrodowych z palet już drugi rok, mam nadzieję, że w tym roku już się uda.
    U Was już relaks w ogródku, a my jeszcze na nartach. Oto znak wymiany pór roku:) Serdeczne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bardziej pachnie wiosną! Cudnie wyglądasz z tą kiełbaską. Życzę miłego tygodnia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosnę u Ciebie już widać. Prace ruszyły, a palet zazdraszczam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakowało? Jeszcze jak, pewnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM