21 czerwca 2016

Bo dziś Pierwszy Dzień Lata

W sumie to mam dwa powody, aby napisać post. Bo dziś Pierwszy Dzień Lata i pierwszy raz od bardzo dawna mam wolny dzień w tygodniu od pracy. I niezmiernie czułam się tego dnia bardzo dziwnie. Co ja mam z sobą począć? Pan Mąż dziwnym trafem też miał większość wolnego dnia, także mój dzień wyglądał tak: rano załatwiłam sprawy, potem wybraliśmy się rowerem na targowisko i do sklepów, zrobiłam obiad i wlazłam na parę godzin do ogrodu. Łooo Matko Boska! Ile ja mam pracy, tylko się złapać za głowę i nie puszczać! Atak paniki ustąpił po paru minutach i zabrałam się za najpotrzebniejsze rzeczy. Posadziłam zakupione na targowisku pory - sztuk 10, potem pomidory, które przeleżały w kuwetkach na dworze z miesiąc (!) i posiałam fasolkę żółtą kartłową. Przepieliłam winogrona i róże, powycinałam przekwitnięte kwiatostany oraz popodlewałam kwiaty wodą  z dodatkiem biohumusu. I najważniejsze, pocykałam trochę fotek, również z zakresu nowości ogrodowych.
W sobotę, dnia mojego pracującego, Pan Mąż (skubany sobotę miał wolną) stworzył rabatę pod płotem z prawdziwego zdarzenia. Wyrównał teren i zabezpieczył rabatę krawężnikami betonowymi (wolałam kamień polny, ale byłoby za dużo z tym roboty). Wyłożył agrowłókninę i przymocował ją do gleby oraz rozsypał korę w miejscu borówek amerykańskich i jagody kamczackiej. W miejscu ziół rozsypany został otoczak. Pan Mąż podsumował całe wydarzenie - zrobiłem to dla Ciebie, żebyś nie miała tyle pielenia :) 




A na końcu działki Pan Mąż zbudował kolejne tajemnicze drzwi (wcześniejsze pokazywałam TU)


Tak było wcześniej. Zdjęcie z początków prowadzenia bloga, ładnych parę lat minęło :) Zamiast drzwi - stara paleta oraz rabata, która nie zawsze była tak ładnie wypielona. Na nią też przyszedł czas :)


***

Warzywnik wygląda okazale. 
Pierwsza botwinka w tym roku zeżarta.
Sąsiadka zawiesiła szmatę na czereśni. Cudowny widok...
Pomidorki koktajlowe za ciasno posadzone. Wiem!






***

No kocimiętka się rozrosła i rozłożyła. Ściąć?



Jeszcze przez jakąś godzinę będę się będę się relaksować, a potem czas szykować się do snu. 
Pobudka dość wcześnie. 

Udanego tygodnia Czytelnicy :)

Gosia

3 komentarze:

  1. Bardzo okazały i piękny warzywnik. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolny dzień spożytkowany w pełni :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo pracy wykonanej. I to w ciągu tak krótkiego czasu. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia