niedziela, 17 lipca 2016

Gdy ogrodnik śpi, sieje diabeł zielsko.

Wczoraj walczyłam z zielskiem w warzywniku. Ło Matko Bosko! Po tych ogromniastych ulewach rozmnożyło się tego dziadostwa tyle, aż rąk brak do pracy. W trakcie pielenia, odkryłam, że fasola i ogródki rosną. Buraki i marchew można zbierać. I muszę jeszcze zrobić porządek z czosnkiem i pomidorami w tygodniu. A buraki prezentują się cudownie :)


Dziś taki krótki wpisik. 
Idę łapać promienie póki są. To lato jakieś takie "jesienne" :)

 Buziaki :*

9 komentarzy:

  1. Och! ,,jesienne lato" Życzę w takim razie pięknej pogody typowo letniej. U mnie od kilku dni chłodniej i pada, ale to dobrze, bo ,,Afryce" to aż cieszy :)))
    Okazałe buraczki. Przede mną też wielkie pielenie warzywnika... jak go zobaczyłam po powrocie z wyjazdu to za głowę się złapałam :) Świetna ta skrzynia za Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompostownik wykonany przez Pana Męża z desek, które mają już ponad 15 lat. U nas nic się nie zmarnuje :)

      Usuń
  2. Myślę, że po dwutygodniowych wakacjach też zastanę gąszcz do pielenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trza zakasać rękawy i do roboty, choć przy takiej zmiennej pogodzie pasji pielenia brak :)

      Usuń
  3. O tak, wszystko co dobre takiej sobie wielkości, za to chwasty me widzę ogromne, meh!
    Stylowa z ciebie ogrodnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz co pielić, ale dla Takich plonów:) Też mam ostatnio wrażenie, że jesień przyszła, ale podobno upały wracają więc może jeszcze nacieszymy się letnią pogodą.
    ps. puściłam Ci maila odnośnie doku, mam nadzieję, że dostałaś. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jeszcze takich chwastów jak w tym roku nie było nigdy. Odpuściłam, bo nie radzę sobie z nimi. Plony u Ciebie imponujące. Pięknie wyglądasz w ogrodzie. Moje buraczki zżarł chwościk. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM