niedziela, 7 sierpnia 2016

Obornika moc

Z doświadczenia już wiem, że obornik w ogrodzie to podstawa. W jesienią zeszłego roku nawieźliśmy warzywnik obornikiem kaczym, pochodzącym z rodzinnego gospodarstwa (od strony Pana Męża) a plony są zaskakujące. Wcześniej używaliśmy tylko kompostu, który nawoziliśmy wiosną i warzywa wcale nie były takie duże. Od zawsze zazdrościłam sąsiadce, która pokazywała mi swoje dorodne rzodkiewki. Teraz mam i ja :)

Na zdjęciu pomidory gruntowe karłowe BIO
Informacje o oborniku i jego zastosowaniu można przeczytać na portalu Niepodlewam.pl.

tegoroczne buraki
słonecznik samosiejka

Ja natomiast chciałam się skupić na na tym, gdzie szukać kompostu. Ja, miastowa, miałam zawsze z tym problem. Najlepiej obornika szukać wśród rodziny i znajomych, przez FB i OLX (są również ogłoszenia oddam za darmo) albo na tablicy przy działkach ogrodniczych. Można zamówić indywidualnie z dowozem bądź zgrać się z Działkowcami. Jesienią, wybierają między sobą przewodniczącego i zamawiają auto. Obornik przywożony jest wtedy w workach. Na mój warzywnik musiałabym wydać ze 150zł. Najlepiej nawóz ten kupować ze sprawdzonych źródeł, bo niekiedy w opakowaniach mogą znaleźć się nieprzetworzone części jedzenia, liście czy patyki. 

tegoroczne papryczki chilli

Dzięki poradom Kasi Bellingham zaczęłam korzystać również z kurzego obornika granulowanego. Koszt 1kg worka wyniósł mnie z 15zł, a był dość wydajny. Użyłam go pod krzewy i kwiaty a także stosowałam przed sadzeniem roślin do gruntu i donic.



Żegnam się leniwie w prawdziwie leniwą niedzielę :)

7 komentarzy:

  1. U mnie też w tym roku wszystko szybciej rośnie, ale nie dzieje się tak za sprawą kompostu, lecz torfu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nigdy nie stosowałam torfu. W jaki sposób go zyskujesz? Jaki jest koszt?

      Usuń
    3. Biorę za darmo, z własnej łąki, więc koszt prawie zerowy :)

      Usuń
  2. Ale masz okazy! Ja też korzystam z obornika granulowanego. Fajnie byłoby mieć taki naturalny, ale w mieście, w małym ogródku za szeregówką, tak jak u mnie taki jest idealny i myślę, że wystarczający. Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne plony:) Aż miło popatrzeć

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podlewam humusem i gnojowka z pokrzyw ale warto zaopatrzyć się widzę w obornik bo moje okazy jakże smaczne to wielkie nie są.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM