niedziela, 2 października 2016

Winobranie cz I

Ogród w ostatnim miesiącu poszedł w odstawkę. Jego miejsce zajął remont domu. Dosłownie. W zeszły weekend pomalowaliśmy budynek od zewnątrz (ja, Pan Mąż i Pani Mama). Co prawda 2 dni wycięte z życia, ale nasze plany się w końcu realizują. Cały czas jesteśmy w trakcie wykańczania domu, a robiąc to swoimi rękami, wszystko przeciąga się w czasie. Oby pogoda dopisywała jak najdłużej :)

Dziś, z okazji niedzieli, robota była lekka. Oprócz prac okołodomowych zabraliśmy się za zbiór winogron i za produkcję domowego winka. Robimy je od paru lat, także doświadczenie nabyte.


Winogrona zebrane. Zatem zaczynamy.

to tylko część zbiorów
Pani Mama oddziela owoce od szypułek.


Pan Mąż rozgniata owoce. Ważne. Nie myjemy owoców! To na nich znajduje się cukier.


A ja - operator łyżeczki, przeciskam zgniecione owoce przez lejek do butli. Między partiami dosypuję po 1 kg cukru.



W tym roku zakupiliśmy w Castoriamie (z tego co wiem - najtaniej) większą butlę, 50-ciolitrową. Zużyliśmy 5kg cukru. 
Po wypełnieniu butli owocami i cukrem Pan Mąż nałożył korek i rurkę wypełnioną wodą. Całość odstawiliśmy do kuchni pod stół.


Dalsza część produkcji wina za jakiś czas :)

Przypominam o rozdaniu, dzięki któremu możesz zgarnąć 3 książki ogrodnicze. Zapraszam :)

http://ogrodprzydomowy.blogspot.com/2016/09/to-co-nas-nie-zabije-to-nas-wzmocni.html
kliknij na zdjęcie
Chrabąszczyk :)

9 komentarzy:

  1. Pięknie Ci z tym winogronem. My też już po winobraniu. Winko bulgocze. Robimy je od kilkunastu lat. Swoje to swoje. Wiadomo co w nim piszczy. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po swoim winku nie mam zgagi, po kupnym - potworną. Ach już się nie mogę doczekać :)

      Usuń
  2. Wow, super! Winko na pewno będzie pyszne! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe winogrona. Niestety, za mało mam słońca w ogrodzie, żeby je uprawiać. Życzę szybkiego zakończenia remontu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie! Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego:) A może raczej "na zdrowie"! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Na zdrowie...bo winko będziemy popijać pewnie już zimą, gdy mroźnie za oknem :)

      Usuń
  5. hihi... śmieję się bo zafascynowało mnie zdjęcie z łyżką... hihihi... ale jest takie, takie... cool ekologiczne i sielskie , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hihi... śmieję się bo zafascynowało mnie zdjęcie z łyżką... hihihi... ale jest takie, takie... cool ekologiczne i sielskie , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM