niedziela, 31 stycznia 2016

Czas na planowanie warzywnika

Czas na moje ulubione zajęcie. W tygodniu zakreśliłam co nieco na komputerku, dziś podrasowałam i ostatecznie poletko warzywne wyglądać będzie jak poniżej. Oczywiście przy planowaniu wspomogłam się moją "świętą" tabelką i doświadczeniem z poprzednich lat.



Doświadczenie pozytywne zakończone dorodnym plonem:
  • siew rzodkiewki i sadzenie sałaty pod folią na nowalijki
  • siew dyni przy kompostowniku mnie zaskoczył, chcę spróbować teraz z cukinią
  • siew marchewki w marcu
  • siew fasoli żółtej i grochu
  • siew buraków i przerywanie ich
  • ściółkowanie słomą truskawek i szczawiu 
  • sadzenie ziemniaków na obrzeżach rabaty
  • siew czarnej rzepy po zebraniu pierwszych plonów

Od paru lat stosuję jedną ważną zasadę. Wysiewam po 1 ziarenku co 2 cm rzodkiewkę, pietruszkę i koper. Nie muszę wtedy przerywać roślinek i plon jest dorodniejszy.


Doświadczenia negatywne zakończone marnym plonem:
  • wysiałam za duże ilości sałaty; nie przejadamy
  • koper oblazła mszyca
  • jarmuż posiałam w zbyt wilgotnym miejscu, przez co zjadły go ślimaki
  • wysadziłam cebulę w mało słonecznym miejscu i niewiele ją spulchniałam
  • zdecydowanie zbyt mało podlewam rośliny; muszę temu zaradzić 
Na jesieni sadziłam czosnek w truskawkach i okryłam pierzynką słomy. Jestem ciekawa jego rezultatów, bo nigdy tego nie robiłam. Chciałabym również poeksperymentować z pomidorkami koktajlowymi, bo wyczytałam, że są łatwe w uprawie. U znajomej na działce wysiały się piękne samosiejki i naprawdę jej zazdrościłam ;) No i jeszcze jedna roślina, której nigdy nie uprawiałam to fasola tyczna. W zeszłym roku po raz pierwszy wysiałam fasolkę żółtą i zieloną i cała rodzinka była pozytywnie zaskoczona plonami :)


Zaraz biorę się za zamawianie nasion :)

Malmys :*

czwartek, 28 stycznia 2016

Zanim stopniał śnieg


No pięknie było, tak biało...
Dziś u nas szaro buro, deszcz pada...

Byle do wiosny!










Do następnego!

PS. Planuję już warzywnik i niedługo zamawiam nasiona, tym razem przez internet. Już się nie mogę doczekać!

Buziaki :*

sobota, 2 stycznia 2016

Przestudiowałam cały rok

Nie pisałam od dwóch miesięcy. Taki zakręt życiowy. Najważniejsze, że wróciłam... Bardziej dojrzała, bardziej spokojna i bardziej uśmiechnięta... Parę dni zastanawiałam się, co tu napisać i należy mi się podsumowanie roku, dość intensywnego ogrodniczo. Jak zawsze w pierwszych miesiącach planowałam skrzętnie, czasem trzymałam się planu a czasem nie. Jak to zawsze w życiu bywa, nie można być niczego pewnym :)
Są rzeczy, z których jestem ogromnie dumna, inne niestety muszę poprawić. Dziś zajmiemy się tylko tymi dobrymi :)

1. Strefa relaksu została całkowicie zmieniona. Został kupiony komplet wypoczynkowy. Pan Mąż zrobił donice i pergolę na kiwi.


 
2. Powstała beczka z palet.


 3. Rabata ziołowa uzyskała nową szatę, tj. ścieżkę z kostki wokół oraz płotek z palików i sznurka.


4. Powstało ognisko dzięki któremu mam pomysł na strefę leśną.


5. W cienistej rabacie wysiały się smardze.
 

6. Większość plonów była dorodna. Warzywnik wyglądał przepięknie. 


7. Klomb olśniewał.


 8. Róże i pelargonie mnie nie zawiodły.



9. Kupiłam piękne kaloszki :)


Ten rok obrodził paroma wydarzeniami ogrodniczymi, na których miałam przyjemność gościć. Pierwszym z nich był Żuławski Tulipan w Mokrym Dworze.


Odwiedziłam również Motylarnię i Labirynt Kukurydzy w Blizinach (recenzja TU).




W przelocie wskoczyliśmy z Panem Mężem w łany rzepaku :)


Mam mnóstwo niespełnionych marzeń ogródkowych. 
Pewnie Wy tez macie ich dużo. 
Dlatego życzę każdemu z osobna, abyście znaleźli siłę i motywację do ich spełniania. 
Niech Wam się wiedzie Moi Mili :)

Wasza
Malmys :* 

PS. Nie jestem już blondynką :)

INSTAGRAM