środa, 26 kwietnia 2017

Moje ulubione blogi ogrodnicze



Idąc za blogami lifestylowymi postanowiłam podzielić się z Wami czytanymi przeze mnie blogami. Pomimo, że istnieje taka lista po prawej stronie to i tak chciałabym wyróżnić blogi, które czytam chętniej, niż inne. To, co liczy się dla mnie najbardziej to ciekawy tekst, przejrzystość i wyraźne zdjęcia. Każdy blog z poniższej listy jest inny, jak osoba, która go prowadzi. Każdy zachwyca innym szczegółem i nie doszukujcie się tutaj żadnej kolejności.


Andrzej to osoba z pasją i gaduła :) Miałam okazję poznać go na 5SBO. Bardzo pozytywny człowiek, który prowadzi pozytywnego bloga. Ma świra na punkcie roślin zimozielonych i pogody :) Dzięki jego blogowi zdecydowanie rozpoznaję więcej roślin, bo szczegółowo je opisuje, bazując na swoim ogrodzie.




Joanna przykuła moją uwagę prowokującymi tekstami i swoją obsesją na temat permakultury. Potrafi wykorzystać każdą rzecz, która wylądowałaby na śmietniku, ratując przy tym usychające już roślinki. Często eksperymentuje, opisując szczegółowo wyniki. Tylko brać z niej przykład :)



Blog z fachową wiedzą ogrodniczą. Czyta się przyjemnie, a do tego każdy post wzbogacony jest w zdjęcia. Dowiedziałam się tu, m.in. co zrobić, aby kompost dojrzał szybciej, że istnieją pszczoły samotnice, jak uprawiać owoce i warzywa i wiele innych rad.




Ten blog poznałam niedawno, na Instagramie. Przyciągnął mnie naturalnością, ładnymi zdjęciami i konkretnym tekstem. Ogród cały czas jest na etapie tworzenia, jest zatem podobny do mojego. Lubię czytać w jaki sposób dany ogród powstawał, od czego właściciele zaczynali, to jest chyba to, co kusi czytelnika :)

Kolejna stronka odnaleziona dzięki Instagramowi. Przezabawny blog prowadzony przez szalonego ogrodnika. Znajdziesz tu również ciekawe przepisy kulinarne z domowych ostatków spożywczych i nie tylko :)




Blog przyciąga zdecydowanie treścią i częstotliwością pisania. Opowiada o troskach i radościach życia na wsi, bez zbędnego słodzenia.




Ogród Tamaryszka jest chyba znany prawie każdemu ogrodniczemu blogerowi. Obejrzysz tu cudowne kadry różnych zakątków ogrodu i przeczytasz historię ogrodów angielskich. Za każdym razem, gdy wchodzę na blog zastanawiam się, jak autorka stworzyła tak zachwycający ogród!


A jakie są Wasze ulubione blogi ogrodnicze?

Linki w komentarzach wskazane :)


 Chrabąszczyk:*

PS. Jeżeli ktoś miałby ochotę napisać u mnie post gościnny zgodny z tematyką bloga to zapraszam do kontaktu mailowego :)

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Siew rzodkiewki

Dzięki przesyłce od firmy W. Legutko dokonałam dziś ostatniego siewu w warzywniku w tym miesiącu, reszta musi poczekać na ocieplenie. Na pierwszy rzut posiałam marchew i koper, potem buraki, szpinak i zasadziłam sadzeniaki, kupione w pobliskim sklepie ogrodniczym. A dziś w końcu zasiałam rzodkiewkę :)

 
Dlaczego ona pisze o rzodkiewce? - pewnie myślicie. Otóż przekażę Wam dziś radę, którą otrzymałam parę lat temu od sąsiadki. Zmartwiona i zdziwiona mizernotą moich rzodkiewek pytam się Szanownej Pani jak to jest, że jej warzywka są takie ogromne. A Pani Sąsiadka na to, że siejąc rzodkiewkę należy wrzucać nasionka do dołka pojedynczo, co 1-2cm. Nie trzeba wtedy przerywać i rzodkiewki urosną naprawdę duże. Wzięłam sobie tę radę do serca i moje rzodkiewki od tamtej pory są naprawdę ogromniaste :)


Posiane nasiona zostały przykryte folią. Kupiłam ją dwa lata temu w markecie i uległa chrabąszczowej modernizacji, tzn. zostawiłam sobie tylko te rurki, bo folia w zestawie była tak cienka, że prawie ją wywiało :P Całość przybiliśmy kołkami do styropianu (bardzo tanie rozwiązanie).


A rzodkiewkę można siać cały sezon, więc może komuś ta rada się przyda :)

Chrabąszczyk

piątek, 21 kwietnia 2017

Jeżyna to czarna malina?

Faktycznie, malina z jeżyną są ze sobą spokrewnione, o podobnej budowie owocu, a jednak mają wiele cech, które je różnią. Przede wszystkim jeżyny cechują bardzo długie pędy, wymagające podpór. Istnieją gatunki owocujące na pędach dwuletnich i posiadające kolce. Ostatnio jednak to jeżyna bezkolcowa cieszy się największą popularnością. W moim ogrodzie ma swoje miejsce przy warzywniku, gdzie czuje się doskonale. Jest "wygodna w uprawie, w porównaniu z drapiącym gatunkiem. W dzieciństwie posiadaliśmy "zwykłą" jeżynę na działce. Ile moja mama miała ran przy jej uprawie!? A poza tym owoce wcale nie były takie słodkie. Ot takie moje wspomnienie.

Moja jeżyna bezkolcowa, pierwszy owoc ma duże kuleczki, więc można go już schrupać :)

Jak każdy owoc, jeżyna tryska zdrowiem. Lubią je dzieci i osoby starsze. Słodki owoc można rozpoznać po ogromniastych "kuleczkach", a kwaśny ma je po prostu małe. Jeżyny najlepiej smakują prosto z krzaczka lub ususzone wraz z liśćmi jako dodatek do herbaty. 

Akademia roślin oferuje różne odmiany jeżyny bezkolcowej.

                            Jeżyna  'REUBEN'                                Jeżyna Prime-ARK 45


Owoce 'Reuben' są dwa razy większe od innych odmian oraz bardzo słodkie, choć dojrzewają dopiero od końca sierpnia. Odmiana to odmiana owocująca na pędach jednorocznych. Prime-ARK natomiast owocuje na pędach tegorocznych i dwuletnich od początku lipca do końca sierpnia.

                        Jeżyna bezkolcowa 'Navaho'                   Jeżyna bezkolcowa 'Brzezina'


Dojrzewanie 'Navaho' rozpoczyna się pod koniec lipca i trwa do początku września. Jest to jedna z bardziej obfitych odmian.Zaś owoce jeżyny 'Brzezina' dojrzewają bardzo wcześnie, dzięki czemu zbiór odbywa się od początku lipca. 

                      Jeżyna bezkolcowa 'Chester'                   Jeżyna bezkolcowa 'Triple Crown'


Owoce "Chester' są jędrne i mają doskonały smak oraz dojrzewają z końcem lipca. Natomiast jeżyna 'Triple Crown' owocuje przez ok 5 tygodni, od pierwszej połowy sierpnia. Smak owoców to mieszkanka słodyczy i cierpkości.

                     Jeżyna bezkolcowa 'Thornfree'                Jeżyna bezkolcowa "Black Satin"


Owoce 'Thornfree' dojrzewają od połowy sierpni, są średniej wielkości, nieco wydłużone lub zbliżone do kulistych. Owocowanie "Black Satin" poprzedzają małe, bardzo ładne i miękkie biało-różowe kwiaty, które pojawiają się w czerwcu w drugim roku po posadzeniu. Owoce mają przyjemny ostry smak.

                           Jeżyna bezkolcowa 'Polar'                  Jeżyna bezkolcowa 'Loch-Ness'           


Owoce jeżyny 'Loch Ness' są jędrne i bardzo duże. Odmiana owocuje od połowy sierpnia, aż do pierwszych przymrozków. Owocowanie 'Polar' rozpoczyna się od drugiej połowy lipca do początku września. Owoce są czarne, bardzo duże.
Zdjęcia odmian  udostępnione dzięki uprzejmości Pana Bartosza Spychalskiego

A jakie Wy macie doświadczenia w uprawie jeżyn?

Chrabąszczyk ©

piątek, 14 kwietnia 2017

Rabata przed domem, czyli jak walczyliśmy z przedogródkiem



Z przedogródkiem walczę już od ładnych paru lat. A to wszystko przez to, że nie miałam do końca na niego pomysłu. Ma nieregularny kształt trapezu. Marzyłam o ukwieconej rabacie, ale ułożenie roślin kwitnących w różnych odstępach czasu jest dla mnie zbyt trudne. Rabata przed domem musi być reprezentacyjna dlatego czułam zawsze jakąś presję, że nie jest tak jak powinno być.
Tym razem doszłam do konsensusu z Panem Mężem i wspólnie zreorganizowaliśmy przedogródek. Wszystkie rośliny zakupiliśmy w pobliskiej szkółce i nawet dostaliśmy rabat ;) Postawiliśmy głównie na rośliny zimozielone, a kwiatostany będą miały kolor biały. Oj zainspirowałam się białym ogrodem u Tamaryszka ;)
Na rabacie znajduje się tuja wystylizowana na drzewko bonsai, sosna, jałowce, hortensje, rododendrony, ubiorek i rozchodniki. Zrobienie rabaty zajęło nam dwa dni.

A oto etapy:

I.  Na samym początku wykopaliśmy wszystkie rośliny z rabaty i przygotowaliśmy obrzeża pod wysypanie piasku.


II. Większość roślin zadołowaliśmy w warzywniku, aby nie uschły do czasu aż rabata pod nie będzie gotowa. Rośliny cebulowe zasadziliśmy w wolne miejsce na rabacie kwiatowej, a barwinek pod krzewy, gdzie trudno wjechać kosiarką.


 III. Na obrzeżach wysypaliśmy piasek pod kamień murowy, który będzie stanowić podwyższenie rabaty.


IV. Pod płotem położyliśmy dodatkowo dwa rzędy kostki, aby trawa nie przedostawała się przez ogrodzenie i również dla psa, który szczekając za autami, tratował rośliny, nie zwracając na nie uwagi. Kamień został utwardzony zaprawą murarską i wodą. 


V. Po ułożeniu obrzeży z kamienia dosypaliśmy do rabaty ziemi kompostowej tak, aby wypełniła bryłę. Iglaki zasadziliśmy na samym początku ze względu na ich rozmiar i dzięki temu nadaliśmy rabacie jakiś kształt.


 VI. Następnie rozłożyliśmy agrowłókninę, którą przytwierdziliśmy kołkami do styropianu. Ten tani patent wymyślił Pan Mąż :)


VII. Zasadziliśmy wszystkie rośliny, rozcinając uprzednio agrowkóknię w kształt krzyżyka. Ziemię wydobytą z dołka przerzucaliśmy bezpośrdenio do wiaderka, a potem do warzywnika.


VIII. Na agrowłókninę sukcesywnie wysypywaliśmy otoczaki.


IX. GOTOWE!


Podsumowanie:
Na kwiaty wydaliśmy najwięcej, bo aż 700zł. Najdroższa była sosna, ponad 200zł; tuja 145zł, jałowce po 30zł, hortensje i rododendrony około 20zł, a maleństwa koło 5zł za sztukę. Kamień murowy dostaliśmy w markecie budowlanym za 11zł za sztukę. Otoczaki  zakupiliśmy w składzie kamienia i wyszły naprawdę tanio. Za 300kg zapłaciliśmy 30zł, gdzie w marketach budowlanych za jeden 15-kilowy worek płaci się około 20zł. Piasek również zakupiliśmy w tym miejscu i też za niewiele pieniądze. Agrowłóknina pozostała nam z poprzedniego sezonu.

A jak wyglądają Wasze przedogródki?

Chrabąszczyk :*

środa, 12 kwietnia 2017

Przesyłka pełna nasion



Już jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę pełną nasion od firmy W. Legutko, w której znalazłam nasiona z serii Domowy Ogród i Nasiona Bio. Jestem zachwycona kolorowym opakowaniem, czytelną instrukcją i jakością nasion.


Seria Domowy Ogród zawiera listę rzeczy potrzebnych do wysiewu oraz instrukcję. To świetna propozycja dla młodych osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z uprawianiem nasion w mieszkaniu, na balkonie lub tarasie. Na opakowaniu widnieje również link do portalu edukacyjnego www.domowyogrod.wordpress.com, który wskaże Wam dobry kierunek.


Seria Nasiona BIO pochodzą z upraw ekologicznych. Są wyprodukowane metodami naturalnymi, bez GMO oraz posiadają certyfikat produkcji żywności ekologicznej. Co ciekawe, surowiec opakowania pochodzi z lasu, który zawiera certyfikat PEFC. Oznacza to, że taki las zarządzany jest zgodnie z wymaganiami środowiskowymi, społecznymi i ekonomicznymi, równoważąc potrzeby ludzi, przyrody i ekonomii.

Przede mną jeszcze wysiewy do warzywnika i nowalijek pod folię. Jak tylko pogoda się poprawi zabieram się do roboty. Na pewno zrelacjonuję to wydarzenie :)

Uśmiechy dla was w ten pochmurny dzień 😊


Chrabąszczyk®


środa, 5 kwietnia 2017

Leśne rysunki

Ostatnio wpadam tu w kratkę, choć ustaliłam sobie, że będę zaglądać 1-2 razy na tydzień. A to wszystko przez zmiany jakie dzieją się w moim życiu, a teraz jeszcze w ogrodzie. O życiu prywatnym jeszcze przeczytacie, ale teraz zajmę Was chwilę ogrodem. Rusza parę ważnych inwestycji, o których wspominałam już na początku roku. Będzie reorganizacja przedogródka, wykończenie tarasu deskami i patio z basenem ze stelażem. Materiały w większości mamy kupione, niech dopisze pogoda i działamy :)
  

A skoro dziś mam trochę spokoju i luźniejszy dzień to pokażę Wam leśne obrazki namalowane przez Panią Mamę. O tak! Pani Mama jest artystką, maluje i rzeźbi. Pomysł oczywiście wpadł mi w oko przypadkiem. Przeglądając Pinterest, natknęłam się na pewne zdjęcie. A że w sypialni zimą (tak zimą robiliśmy remont 😋) wymyśliłam sobie kolor oliwkowy, który idealnie pasuje z ciemno-brązowymi meblami to skojarzyło mi się z lasem. Zatem sypialnia ma charakter leśny i obrazki też muszą taki mieć. W zamyśle mam jeszcze ogromne zdjęcie polany z wysokimi drzewami, ale to może pod koniec roku.


Jeżeli ktoś nie potrafi rysować tak jak Pani Mama to świetnym pomysłem są wydrukowane ryciny. Na Pinterest jest tego mnóstwo. Można pobawić się też akwarelami :)


A oto jaśmin. Idealny do sypialni. Usypia zapachem :)


Wasz Chrabąszczyk :*

czwartek, 30 marca 2017

Pierwsze nasadzenia

Na początku tygodnia przyszła do mnie paczka z www.dzialkowiecsklep.pl. Pięknie i porządnie zapakowana. Otworzyłam i ujrzałam cztery róże z gołym korzeniem i jedną na pniu. Odmiany Cubana, Heidi Klum Rose, Artemis i wielokwiatowa na pniu paskowana-czerwona. Róże z gołym korzeniem moczyłam w wodzie przez dwa dni, a gdy w ogrodzie zrobiło się cieplej, postanowiłam zasadzić je na rabacie różanej według pewnych wskazówek.  Najpierw skróciłam korzenie i pędy, a po wkopaniu róż do ziemi delikatnie je okopczykowałam i podlałam dużą ilością wody.




Do zasadzenia pozostaje jeszcze róża wielokwiatowa na pniu, ale tę przyjemność zostawimy sobie na reorganizowanie przedogródka. Królowa będzie rosła na rabacie przed domem :)

Wasz Chrabąszczyk© 💚

sobota, 25 marca 2017

Aktualności przydomowe

Marzec to zdecydowanie miesiąc niespodzianek! Na razie za wiele nie mogę zdradzić, ale w następnych miesiącach będę miała o wiele więcej czasu na to, co kocham, czyli ogród i blog 💚

Za oknem czasem wiosna, a czasem jesień. Wczoraj świeciło przecudowne słoneczko, a dziś szaro i buro. Pomimo pogody w ogrodzie cieszą krokusy, przebiśniegi i stokrotki, które wyrosły na trawniku. Cały ogród cieszy ☺


Wykorzystując wczorajszą pogodę porobiłam trochę porządku w ogrodzie. Wyzbierałam śmieci, które przyfrunęły nie wiadomo skąd i pościnałam wszystkie suszki. Trochę się tego uzbierało. Miałam w planach popielić dziś i zrobić grilla, ale wieje taki zimny wiatr, że lepiej już napisać posta ☺

Na początku marca posadziłam w donicy przed domem bratki. Mam zamiar powiększyć zasoby, ale bałam się, ze mogą przemarznąć. Jeszcze tylko muszę wymyślić jakąś ozdobę wielkanocną i będzie cacy ☺


Jakiś czas temu moja skromna osoba udzieliła wywiadu Sebastianowi, który prowadzi blog Od korzeni. Tekst możecie znaleźć TU. Serdecznie zapraszam☺

❤ ❤ ❤

Zapraszam Was też na mój INSTAGRAM, gdzie bywam zdecydowanie częściej.


Post udostępniony przez Chrabąszczyk (@chrabaszczyk_to_ja)

Wasz Chrabąszczyk©

niedziela, 19 marca 2017

Była sobie winorośl



Dawno dawno temu Pan Tata zasadził 3 sadzonki winorośli, dwie ciemne i jedną białą. Wybrał do tego miejsce najbardziej nasłonecznione w całym ogrodzie. Przy tarasie, tak, aby cudownie dawały cień w upalne dni. Od tamtej pory rośliny pną się aż po balkonie. Wygląda to urokliwie, ale niestety nie posiadam żadnego zdjęcia. Muszę nadrobić to latem.

Winogrona zjadamy prosto z krzaka oraz przerabiamy na soki i na wino. Gronka są mniejsze niż sklepowe, ale za to bardzo słodkie. Winorośl nie wymaga ogromnej pielęgnacji. Na jesień podcinamy przeszkadzające pędy i prześwietlamy roślinę, a wiosną usuwamy jedynie pędy suche. Na jesień krzew zrzuca liście i dojrzałe gronka, co może niektórym przeszkadzać, ale mi nie. Pyszne owoce, ładny widok i cień w upalne dni rekompensują mi to.


Podpora, która towarzyszyła winogronom od zasadzenia, pod naporem krzewu zaczęła się wykrzywiać a drewno próchnieć. Dlatego w zeszłym roku sami wybudowaliśmy nową, większą i bardziej stabilną pergolę. Nie odbyło się bez siniaków, ran i obtarć. Ale było warto :)


Akademia roślin oferuje odmiany deserowej i przerobowe winogron. Oto przykłady:

                 
                          Winorośl 'Swenson Red'                          Winorośl 'Chrupka różowa'   

                                 Winorośl 'Ontario'                                  Winorośl 'Nero' 


                         Winorośl 'Riesling'                                    Winorośl 'Johanniter' 

                             Winorośl 'Aurora'                               Winorośl 'Marechal-Foch'

Macie winorośl w swoich ogrodach?

 Zdjęcia odmian winorośli udostępnione dzięki uprzejmości Pana Bartosza Spychalskiego

INSTAGRAM