21 stycznia 2017

Ekologia w moim wydaniu



Muszę przyznać, że napisanie tego postu zajęło mi trochę czasu. Oj nie łatwo było mi zgrać w całość nasze życiowe sytuacje. Cieszę się, że post powstał. Ba! Nawet jestem z niego dumna :)
Staram się żyć ekologicznie. Nie jestem alfą i omegą, żyję zasadą nie myli się ten co nic nie robi. Lepiej robić nawet małą rzecz ekologicznie,  niż wykręcać się i nie robić nic. Jestem domowym prowodyrem, inspektorem do życia w ekologii, bo czuję, że  wykonuję krok w kierunku czystego środowiska naturalnego. Poniżej spisałam naszą codzienność z ekologią w tle.

segregacja odpadów

Segreguję, jako nieliczna z rodziny i znajomych. Po pierwsze, bo chciałam, a po drugie, że urzędnicy z mojego miasteczka bardzo się zaangażowali w projekt odbioru odpadów. W pierwszą sobotę miesiąca zabierają od plastiki (latem dodatkowo w trzecią), w drugą - szkło i czwartą - makulaturę. W każdy poniedziałek odbierają odpady suche i mokre. Od miasta otrzymujemy również worki do segregacji, które wkładam do specjalnego pojemnika zakupionego w Brico. Odpady mokre zbieramy do wiaderka, a gdy się zapełni wynosimy na kompost.
W naszej miejscowości istnieje gratowisko. Jest to miejsce, w którym można pozostawiać "śmieci" wielkogabarytowe, gruz i elektronikę. Zanim jednak wyrzucimy coś, co jeszcze komuś innemu się przyda, wystawiamy to za darmo na OLX.

źródło

materiałowa torba na zakupy

 Obowiązkowa w każdym domostwie! ;)

zakupy

Większe zakupy staramy się robić raz w miesiącu na podstawie listy. Kiedyś planowałam nawet obiady na cały miesiąc, ale jakoś się to zatarło. Chyba muszę do tego wrócić. Takie planowanie zmniejsza straty żywności, a przy tym zaoszczędza czas i paliwo. Robiąc zakupy w markecie staramy się nie kupować zapakowanych produktów. Kupujemy głównie na wagę, a produkty suche w większych opakowaniach a nie w plastikowych saszetkach.
Większość owoców i warzyw mamy z własnego ogródka, ale nadchodzą takie miesiące, w których ich brakuje i zakupujemy je na targowisku. Uwielbiam też swojski chrzan wekowany w słoiczki. W naszej miejscowości targowisko działa  w środy i w soboty. Jajka kupujemy tylko od szczęśliwych kurek i przeważnie od tej samej starszej Pani. Opakowania po jajach traktujemy jak wielorazówki i gdy uzbieramy górkę zanosimy z powrotem. Miód również nabywamy z okolicznej pasieki. Brakuje tylko takiego prawdziwego chlebka :)
Czasem zdarza się jednak tak, że pozostają nam w lodówce niezjedzone resztki jedzenia, których nie jestem w stanie już wykorzystać. Nabiał i mięso zawsze dostają zwierzęta, a warzywa i chleb odkładam na kompost. Latem nieprzydatne już drożdże rozpuszczam w deszczówce z odrobiną cukru i polewam nim kompost, dzięki czemu szybciej się przerobi. Pomysł podczytałam u niepodlewam.



przyprawy

Z Panem Mężem prowadzimy zielnik, do którego siejemy i sadzimy różnego rodzaju zioła. Jednego roku jest ich więcej innego mniej, ale zawsze coś tam rośnie. Suszymy je, a potem mielimy. I tak samo postępujemy z papryczką chilli.

przyprawy zrobione samodzielnie

wino własnej roboty 

Winko samorobne, bez użycia chemii i prądu. Bez produkcji jednorazowych opakowań i bez transportu. Zdrowo i ekologicznie. Ponadto, sami robimy weki.

wino domowe z winogron własnej roboty

nasiona ekologiczne

Zaprawianie nasion to sprawa, która bardzo mnie irytuje. Po jaką cholerę produkują takie nasiona, wprowadzając w błąd klientów? Przecież każdy uprawia ogródek po to, aby mieć zdrowe plony! wrrr.. Zaczęłam bardzo przyglądać się etykietom, zrobiłam się wybrednym ale świadomym ogrodnikiem :)

 
recycling z palet

Już chyba wiecie, że miłujemy się w paletach :) Można z nich otrzymać deski doskonałe, do różnych projektów. Zapraszam zatem do zakładki Ogródkowe handmade, gdzie pokazuję to, co można z nich zrobić.


beczki na deszczówkę

Jest to proste rozwiązanie, aby zaoszczędzić wodę w ogrodzie. I dlatego w tym roku stanie więcej beczek w ogrodzie. Na początku zakładania bloga napisałam post o oszczędności wody w ogrodzie. Zajrzyjcie.

beczka na deszczówkę z palet

wiosną i latem jeżdżę rowerem do pracy

Gdy tylko mogę wsiadam na rower i pędzę na nim do pracy. Z paru powodów. Po pierwsze, bo lubię, a po drugie, że w mojej miejscowości autobusem wszędzie się nie dostanę. A gdy nie jeżdżę rowerem to idę na pieszo, tym bardziej, że droga do pracy prowadzi przez park blisko rzeki.


ekologiczne faktury

W dzisiejszych czasach opłacenie rachunków przez internet to dla większości norma. Jest to wygodniejsze niż stanie na poczcie czy banku w długiej kolejce. Zapłacone kwoty rachunków spisuję do tabeli, co ułatwia mi zaplanowanie wydatków. Dziś już prawie każda firma ma swoją platformę w internecie, gdzie można w prosty sposób sprawdzić swoją zaległość. Nie trzeba zużywać setki tysięcy ton papieru, wycinając ówcześniej setki tysięcy drzew i marnować tony tuszu, a już nie wspomnę o zużyciu paliwa.

źródło


żarówki led i akumulatorki

Już w każdym pomieszczeniu w domu mamy LEDy. Są bardziej energooszczędne od świetlówek, biodegradowalne, nie zawierają rtęci ani innych substancji niebezpiecznych oraz nie nagrzewają się, dzięki czemu są bezpieczniejsze. Ponadto, szybciej dają nam światło.
Od jakiegoś czasu używamy również baterie akumulatorki, które można podładować. Ekologicznie i oszczędnie :)


urządzenia eko

Ostatnim zakupem na jaki sobie pozwoliliśmy była pralka. I to nie byle jaka. Przede wszystkim jest energooszczędna. Wybór AGD w sklepach jest przeogromny. Warto jednak zastanowić się na czym najbardziej nam zam zależy w przy wyborze sprzętu. Nam udało się wybrać pralkę, która waży ubrania i dostosowuje ilość wody do wagi. Ma bardzo mało niepotrzebnych (czyt. czasem bardzo udziwnionych) gadżetów, ale przede wszystkim jest oszczędna.

ubrania dla PCK

Niepotrzebnych nam ubrań nie wyrzucam do śmietnika, oddaję je po rodzinie albo wrzucam do kontenera PCK. Mało kto wie, że odzież i tekstylia zostają sprzedane, a środki są wykorzystane na pomoc najbiedniejszym. Rzeczy w złym stanie zostają poddane recyclingowi, a PCK w zamian dostaje wsparcie finansowe. W szkole brałam udział w różnych zbiórkach odzieży, ale niestety nie słyszałam w mojej miejscowości o takiej inicjatywie. Nie warto zatem wyrzucać ubrań do kosza na śmieci!

źródło

odkupuję

Korzystam często z tęczowego straganu, kupując obrusy i serwetki, zawsze od tej samej sprzedawczyni. Czekam aż uzbierze mi się określona kwota i wtedy dokonuję przelewu. Niekiedy korzystam z OLX i Allegro. Kiedyś udało mi się upatrzeć drewnianą lampkę na komodę za 30zł i Państwo jeszcze przynieśli mi ją do pracy :) Jak każda kobieta lubię buszować po sklepach, ale największe skarby można znaleźć w takich miejscach :)

To, co jeszcze chcę wprowadzić:
  • orzechy piorące
  • ekologiczne samorobne kosmetyki, w tym ocet jabłkowy
  • eko-sprzątanie
  • olejki zapachowe zamiast odświeżaczy
  • bambusowe szczoteczki do zębów   

  A Ty, co robisz, żeby żyć ekologicznie?

źródło

Wasz,
Chrabąszczyk
 

13 komentarzy:

  1. Jestem ZA:) Bycie EKO jest prostsze i zdrowsze. Zapisuję się do Klubu Ogród Przydomowy:)

    Resztki ze stołu mrożę w słoikach (mój pies padł ze starości) i wożę na wieś (do zbiórki dołączyli się sąsiedzi). Niewyobrażalne, ile wciąż jest głodnych psów na łańcuchach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzę klub? ;D
      Piesków szkoda i nie rozumiem jak można trzymać je na łańcuchu. Udało mi się namówić jedną osobę, aby wybudowała kojec i zrezygnowała z łańcucha.
      Z drugiej strony , tylko jedna osoba :(

      Usuń
  2. Od razu zapytam bo zapomnę - o co chodzi z nasionami?
    U nas też segregacja śmieci i zabieranie ich jest sprawnie zorganizowane przez gminę z czego bardzo się cieszymy. Kuleję z suszeniem ziół i przypraw ale może kiedyś uda się i to ruszyć. Dla mnie miłośnika dbania o środowisko post jest super :D Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzyj na post, który napisałam jakiś czas temu
      http://ogrodprzydomowy.blogspot.com/2015/09/zaprawianie-nasion.html

      Usuń
  3. W mojej miejscowości opłaty za segregowane śmieci są dwa razy niższe, więc nikomu się po prostu nie opłaca nie segregować. A ponieważ za śmieci płacimy od ilości zużytej wody, więc cała rodzina musiała przestawić się na jej oszczędzanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przykre, że wszystko kręci się wokół pieniędzy :(

      Usuń
  4. Wartościowy post! Ja również staram się żyć eko. Zapisałam sobie olx i Tęczowy stragan, fajne inicjatywy, pewnie skorzystam.
    Odstawienie chemicznych środków czystości to duża oszczędność w budżecie i korzyść dla zdrowia własnego i świata. Od jakiegoś czasu używam orzechów piorących, są skuteczne. Nie do końca jeszcze doszłam do ładu z białym praniem, mimo dodawania sody. Za to od stycznia zaczęłam myć umywalki itp. sodą - działa! i stosowanie nie jest trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli orzechy piorące nie dopierają białego prania? Pierwsze słyszę, w internecie wyczytałam same zalety.
      Ja do kamienia używam octu i myłam też nim podłogę. Rewelacja i zapach szybko wietrzeje. Do odkamieniania czajnika raz w tyg też używam octu. Do sody jeszcze się nie przekonałam, ale wszystko w swoim czasie :)

      Usuń
    2. Prałam brudne, białe ręczniki i nie byłam zadowolona. Od tamtej pory nie próbowałam z białym praniem, ale zrobię to. Bo skoro jasne koszule piorą się dobrze...

      Usuń
  5. Tak, tak i jeszcze raz tak, dla swiadomych ekologow. Segregacja smieci, kompostownik, torby wielokrotnego uzytku, wlasna grzadka, choc jeszcze jest tyle rzeczy, ktore chcialabym oddac Ziemi, ale w dzisiejszym zalatanym swiecie sie po prostu nie da. Ale robie ile daje rade i dobrze mi ze swiadomoscia, ze naturze trzeba pomagac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje podejście jest godne podziwu. Ja właśnie rozważam postawienie ogrodzenia z desek samodzielnie. Chciałbym, aby było jak najbardziej ekologiczne. Staram się też żyć zdrowo. Parę z Twoich pomysłów zamierzam wykorzystać, aby jeszcze lepiej dbać o naszą planetę ;). W końcu to nasz wspólne dobro.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia