czwartek, 16 lutego 2017

Będzie też maliniak


Na rabacie pod płotem oprócz zielnika, jagodnika zagości też maliniak. Cudowne słowo, prawda? Już wyjaśniam... Maliniak to miejsce, gdzie rosną maliny!


Do wiosny jeszcze trochę czasu, a więc czas uzupełnić wiedzę. Poczytałam i najważniejsze zagadnienia podaję dalej.

Aby przygotować maliniak trzeba pamiętać o kilku zasadach:
  • maliny sadzimy wczesną wiosną lub późną jesienią
  • miejsce pod malinę musi być odchwaszczone
  • odczyn gleby powinien być lekko kwaśny
  • glebę należy nawieźć obornikiem lub nawozami zielonymi
  • sadzonki powinny być zdrowe, silne i z dużym nieprzesuszonym systemem korzeniowym
 
źródło
Pielęgnacja też jest ważna. A zatem:
  • po wiosennym posadzeniu sadzonek, krzaczki należy ściąć przy samej ziemi, co spowoduje wyrastanie dużej liczby nowych pędów
  • podczas owocowania malin należy przerzedzać pędy, co zmniejszy rozwój chorób
  • po zakończeniu zbioru owoców należy wyciąć ubiegłoroczne pędy na wysokości około 20 cm, co spowoduje wyrastanie mniejszej liczby, ale za to silniejszych pędów; wydadzą większe owoce w przyszłym roku
  • malina ma płytki system korzeniowy dlatego należy pamiętać o regularnym nawadnianiu
  • można ściółkować maliny agrowłókniną oraz, np. korą drzew iglastych
  • podwyższona rabata uchroni przed chorobami korzeni bądź nadmiaru wody w glebie

Malina to roślina miododajna, chętnie odwiedzana przez pszczoły i trzmiele. Efektywniejszymi zapylaczami są trzmiele, ponieważ potrafią pracować w trudnych warunkach pogodowych, odwiedzają głównie świeżo otwarte kwiaty i skuteczniej penetrują ich wnętrze.

O szkodnikach i chorobach malin można poczytać na blogu Akademia Roślin

Czas pomyśleć o odmianach. 
W Akademii Roślin znajdziecie sadzonki malin o różnych kolorach, tj. czerwone, żółte i czarne.

MALINY CZERWONE

po lewej odmiana Benefis, po prawej Polana


po lewej odmiana Polka, po prawej Polesie



MALINY ŻÓŁTE



MALINY CZARNE

po lewej odmiana Bristol, po prawej Litacz


Macie w swoich ogródkach maliniaki? Czy może zamierzacie założyć?

Chrabąszczyk

Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości Pana Bartosza Spychalskiego


11 komentarzy:

  1. Jako takiego maliniaka nie posiadam. To słowo kojarzy mi sie z dużą ilością malinowych krzaczków:) Mam ich troszkę, może 10szt, na tyle by najeść się ich owocami. Kombinuję w ten sposób, że wiosną nie wszystkie pędy ścinam. Na przykład w jednym krzaczku zostawiam jeden pęd nie przycięty. Tylko trochę z góry przytnę, aby się rozgałęził. Resztę pędów ścinam. Przy innym krzaczku zostawiam pęd ściety do połowy. Taką mam mieszankę pędówo różnej długości. Na tych pędach mam owoce od lipca do końca wegetacji malin. Pedy nie przycięte daja mi wczesne owoce, te w połowie, owocują nieco póżniej, a te całkiem ściete owocuja od sierpnia do końca października. Polecam ten sposób, oczywiście przy odmianie jesiennej:) Nie robię malinowych przetworów, tylko nalewke, reszta owoców jest zjadana z krzaka!
    Ale się rozpisałam, powstał prawie post:)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie mam jedną malinę...posadziłam w zeszłym roku na próbę. Owocowała do samych mrozów, więc pewnie dokupię jej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, aż zapachniało malinkami :). Podobają mi się te odmiany. Ładnie zawarłaś w poście najważniejsze informacje o malinach! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam absolutny nadmiar malin, który wziął się z kilku mizerot od przyjaciółki. Oszalały, panoszą się i właściwie to nie wiem, jak je ujarzmić, bo rozłażą się podziemnymi pędami. W ubiegłym roku zanim przycięte do ziemi jesienią ruszyły, wiosną rozłożyłam na części geowłókninę. Pomogło, ale już się boję tej wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odpowiedź co do Gardenii pod Twoim komentarzem.

      Usuń
  5. Ja już miałam maliniak i to bardzo duży,teraz mam jeden rząd malin Polana,kilka krzaków letnich malin,Poranną Rosę i kilka krzaków czarnych malin.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i mam przerąbane bo zachciało mi się świeżych malin :-) Ta poranna rosa wygląda wyjątkowo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam mniam malinki pyszne owoce - można robić pyszne nalewki, dżemy, soki - wszystko zdrowe. Najlepsza jest odmiana POLANA - mam ją rośnie bez problemu. Należy również pamiętać o wycinaniu tzw.wilków wyrastających poza linie nasadzonych malin, które mogą osłabić roślinę macierzystą. Ciekawy wpis - już nie mogę się doczekać jak pokażesz swój maliniak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam od lat i rosną sobie i owocują w moim niezagospodarowanym kąciku.Chyba z 10szt.
    Owoce zjadamy. Wiosną ub. roku posadziliśmy nowe w regularnym już rządku, by łatwiej je było pielęgnować. Były trzy odmiany Polana, dwie żółte i dwie czarne. Niestety Polanę podjadła nornica. Żółte (nie podano odmiany) rosną i są bardzo smaczne, a czarna też smaczna, ale pnie się jak jeżyna i nie wiem co z nią zrobić. Na wiosnę zobaczymy. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Posiadam niewielki maliniak. Z moich doświadczeń wynika, że maliny są zupełnie bezobsługowe. Rosną bardzo blisko iglaków i wydawałoby się, że te zabiorą im całą wodę i składniki pokarmowe ale nic takiego się nie dzieje. Maliny rosną jak szalone i rozrastają się jak chwasty, ciężko je opanować. Owocują bardzo długo, najpierw na pędach zeszłorocznych a potem na tegorocznych. Polecam każdemu pyszne malinki 😋

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam maliny. Teść ogrodnik jak się dowiedział że je lubię to założył taki własnie maliniak u siebie w ogrodzie :) Przyznam, że takie maliny pełne rodzinnych uczuć smakują wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM