poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Siew rzodkiewki

Dzięki przesyłce od firmy W. Legutko dokonałam dziś ostatniego siewu w warzywniku w tym miesiącu, reszta musi poczekać na ocieplenie. Na pierwszy rzut posiałam marchew i koper, potem buraki, szpinak i zasadziłam sadzeniaki, kupione w pobliskim sklepie ogrodniczym. A dziś w końcu zasiałam rzodkiewkę :)

Dlaczego ona pisze o rzodkiewce? - pewnie myślicie. Otóż przekażę Wam dziś radę, którą otrzymałam parę lat temu od sąsiadki. Zmartwiona i zdziwiona mizernotą moich rzodkiewek pytam się Szanownej Pani jak to jest, że jej warzywka są takie ogromne. A Pani Sąsiadka na to, że siejąc rzodkiewkę należy wrzucać nasionka do dołka pojedynczo, co 1-2cm. Nie trzeba wtedy przerywać i rzodkiewki urosną naprawdę duże. Wzięłam sobie tę radę do serca i moje rzodkiewki od tamtej pory są naprawdę ogromniaste :)

siew rzodkiewki wiosną

Posiane nasiona zostały przykryte folią. Kupiłam ją dwa lata temu w markecie i uległa chrabąszczowej modernizacji, tzn. zostawiłam sobie tylko te rurki, bo folia w zestawie była tak cienka, że prawie ją wywiało :P Całość przybiliśmy kołkami do styropianu (bardzo tanie rozwiązanie).

wysiana rzodkiewka pod folią

A rzodkiewkę można siać cały sezon, więc może komuś ta rada się przyda :)

Chrabąszczyk

13 komentarzy:

  1. Pogoda ciągle nie rozpieszcza i u mnie dopiero jutro zacznie się sianie na działce.Mąż dziś pięknie uprawił ziemię ,a jutro od rana do dzieła:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się, to podstawa przy sianiu rzodkiewek - siew rzadki :)
    Niech dobrze rośnie i jeszcze lepiej smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że nikt wcześniej mi tego nie powiedział. Na żadnej stronce też nigdy nie wyczytałam :P

      Usuń
    2. Bo to są niby takie oczywiste rzeczy, a się o nich nie wie, dlatego bardzo dobrze, że o tym piszesz.
      Kiedyś chciałam ucałować pewną blogierkę z bloga kulinarnego, która napisała łopotologicznie o zawijaniu krokietów krok po kroku pokazując zdjęcia. Zawsze w przepisach był farsz i ,,zawinąć krokiety" :/
      Z ogromną przyjemnością czytam twoje posty i zawsze coś fajnego dla siebie znajdę. :) Buziaki :)

      Usuń
  3. Rzodkiewki wysiałam pod osłony już na początku kwietnia. I powiem szczerze, nie wiem po co się tak śpieszyłam w tym roku. Chyba zaczarowało mnie to słoneczko. Teraz cały czas zimno i dopiero puszczają pierwszą parę liści właściwych....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na początku kwietnia było bardzo zimno. Choć teraz też pogoda nie rozpieszcza.

      Usuń
  4. U nas już ostatnie zbiory rzodkiewki z folii. Następne będzie pod gołym niebem ale ta coś marnie rośnie, bo zimno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nauczyłam sie siac rzadko nasiona do ziemi, wlasnie dlatego by nie bawic sie w pikowanie. Pamietam, jak pierwszy raz kupilam nasiona rzodkiewki na taśmie i wyrosly olbrzymy. W tym roku juz posmakowałam pierwszych siewek. Ale u nas jest cieplej od marca i nieomieszkalam juz wtedy posiac nasiona.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam rzodkiewki,co roku sieje.Ja rok temu tak właśnie rzadko posiadam i urosła duża. W tym roku jeszcze nie posialam bo jest zimno.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM