piątek, 14 lipca 2017

Co się ze mną działo, gdy padało...

Nadchodzi kolejny koniec tygodnia a ja znów pluję sobie w brodę, że przez tyle czasu nie napisałam ani jednego posta, choć szkice już są od dawna. I przez pogodę człowiek doła załapywał, bo u nas co chwila lało. Od ostatniego wpisu nie było ani jednego gorącego dnia, w którym mogłabym potaplać się w basenie albo porobić w ogrodzie. Dlatego ogród właściwie żyje własnym życiem. Trawa wysoka, w warzywniku ledwo coś widać, kostka wokół domu obrosła zielskiem i rabaty kwiatowe zdecydowanie nie wyglądają jakby mieszkał tu miłośnik roślin.


To, co robiłam przez ten czas? Hmmm... ogarniałam dom, załatwiałam sprawy, planowałam, odpoczywałam. A tak swoją drogą to żyję trochę w innym świecie, ale o tym w odpowiedniej chwili :)

I pod koniec czerwca pykło mi na koncie 29 :)


Tym postem przełamałam złą passę. Na dniach zawitam z kolejnym postem. Rozpogodziło się dziś. Zatem planuję jutro popielić :)

Do zobaczyska :*

8 komentarzy:

  1. Haaa, wszystkiego najlepszego! A mi w środę stuknęło 46 :-) U nas też prawie non stop lało i wiało strasznie. Znowu były wichury. Deszcze przeplatane były upałem i duchotą. Ale od środy zrobiło się ciut chłodniej :-) A nocami nawet zimno. 12 stopni. Lipiec kurde... Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. U Ciebie pozarastane ale wygląda pięknie i kwieciście.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszego! Nie martw się, u mnie też wszystko w lesie ;) Maleństwo śpi po pół godziny, a co można zrobić przez pół godziny? Ubrać drugie dziecko i założyć rękawice :D:D
    Pozdrawiam ciepło,

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego... też od Raczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba pierwsze zdjęcie :)))) Oczywiście Ty też pięknie wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego! Ja zaraz się wszystkim narażę, ale przyznam szczerze, że uwielbiam taką pogodę! Wreszcie nie muszę biegać z konewką! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń. Przyznam Ci się, że mój ogród nie wygląda nic lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. To najlepszego!
    A z tym blogowaniem tak to jest, ze czasem trzeba zrobic cos innego...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

INSTAGRAM