4 maja 2014

Trochę zmian

Czekam na deszcz, a on nie chce nadejść. Przez niego nie mogę posiać ogórków, buraków, fasolki i dyni. Sucho jak pieprz. W beczkach od deszczówki też. No chyba zacznę się modlić, żeby padać zaczęło :)
W międzyczasie trochę się pozmieniało. Nie dużo. Ale zawsze coś :)
W miejscu starego brzydkiego kompostownika (TU) powstała rabata ziołowa. Wcześniej zioła znajdowały się w warzywniku, dziś mają swoje specjalne miejsce. Ziemia po kompostowniku jest bogata w składniki mineralne i zioła rosną w ogromnym tempie. To jest teren mojego męża, ja mogę jedynie pielić i pomalować rollborder :) Brakuje tylnej ścianki, ale to zostawmy na wypłatę :)


Trawa rośnie jak szalona. Nawet nie widać, że w tygodniu była koszona. Ponadto, pełno na niej mleczy i stokrotek, ale to akurat mi nie przeszkadza. Za to bardzo irytuje mnie bałagan działkowiczów za płotem. Dlatego chcę go zasłonić groszkiem pachnącym i słonecznikami.
Z warzywnika mamy już rzodkiewkę, sałatę i szczypior. Czekam na więcej :)


Powiększyłam nieco rabatę z różami, bo mąż miał problem z koszeniem trawy w tym miejscu. Skosił ją tu na "0" i zżółkła. Tak to jest jak mężczyzna się kobiety nie słucha. Im się wydaje, że we wszystkim mają rację :)
Inwestuję ostatnio w róże miniaturowe. Podoba mi się jak rosną i piękne są te miniaturowe kwiatki. Zastanawiam się czy między te róże wsadzić inne rośliny, czy może dołożyć więcej z tego samego gatunku. Hmmm... A jeśli inne to, czy ma to być lawenda, czy coś innego. Co myślicie?


Wystawiłam już donice z pelargoniami. Pewnie za wcześnie, ale ja już tak mam :)
Ta 'niezbyt reprezentacyjna' donica wisi z tyłu domu.


Pelargonie poniżej zrobiłam sama. I to pierwszy raz. Uszczknęłam z sadzonki matecznej i wsadziłam do ziemi, ówcześnie mocząc końcówkę w ukorzeniaczu. Na jesień zrobię więcej sadzonek i muszę wtedy pozaznaczać jakiego są koloru, bo coś mi się wydaje, że w tej doniczce znajdują się aż trzy :)


A te pelargonie kupiłam w zeszłym roku na targowisku. Jedne są koloru ciemnoróżowego a drugie koralowego. Mam w planach zakup tych roślin w kolorze ecru.

Przed domem są jeszcze 3 donice wiszące z pelargoniami, ale zdjęcia mi nie wyszły. Pokażę je kiedy indziej.

Do zobaczenia :)

8 komentarzy:

  1. Fakt w ogrodzie ciągle coś zmieniamy , a więc pośród róż najładniej prezentuje się lawenda ja sadzę jeszcze niskie cynie [ ale to sezonowe kwiaty], zastanawiam się tylko dlaczego tak wysoki robisz rollborder wokół rabatki ziołowej ? będziesz musiała ręcznie wykazać trawę wokół, a pelargonie poniżej 10 stopni będą brzydkie - lepiej je na noc zabierać do pomieszczeń [ po folię np. ] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rollborder musi być wyższy dla ochrony przed psem, gdyby było na płasko to Nachos właziłby wszędzie.
      Jak na razie pelargonie tak źle nie wyglądają, a są już na zewnątrz od tygodnia. Pewnie masz rację, więc przykryję je agrowłókniną na noc. Te większe donice przed domem są przykręcone do parapetów.

      Usuń
  2. pięknie tam u ciebie,jak ja lubię oglądać takie blogi ,serce się raduje :))
    mam tez rabatę z różami,juz drugi sezon będą kwitły,kupiłam przez internet w tamtym roku,zaszalałam,bo zapłacłam za nie 200 zł,ale nie żałuję,są piękne.Właśnie mi przypomniałas,że mogłabym je obfocić,kwiatów jeszcze nie ma,wiadomo,ale już są piękne.A między różami sieję kwiaty jednoroczne,zazwyczaj białą smagliczke,pięknie wyglądają razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna ta smagliczka :) Faktycznie będzie pasować. A czy ona będzie się ładnie rozrastać sama tak jak kocimiętka? Czy tworzyć będzie zwartą 'kupkę' kwiatków?

      Usuń
  3. Nawet najmniejsza zmiana to krok do przodu, a w ogrodzie bez zmian to chyba nie da rady! Trawa u nas tez rosnie, choc salata by sie mogla od niej troche poduczyc;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, ja bym między róże dała lawendę, a jesienią jakieś cebulowe (np. narcyzy), żeby zakwitły wiosną.
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Małgosiu,

    Pięknie i zielono ..rabata z ziołami z pewnością się przyda. Od sąsiada bałaganiarza odgrodziłabym się tujami albo czymś innym co nie gubi liści - nie będziesz miała problemu z widokami w sezonie zimowym.
    Przy różach posadziłabym lawendę, gipsówkę, może szałwię. Sporo się dzieje, /
    Powiedz mi czy dostałaś ode mnie paczuszkę z kwiatkami ? Bo przez ten sklep nawet nie miałam czasu się dopytać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gipsówka to doskonały pomysł :)

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia