18 kwietnia 2015

Warzywnikowanie

Urlop zaraz się kończy. Nie wszystko udało mi się zrobić, ale z warzywnika jestem zadowolona. Tylko zawiodłam się bardzo będąc w sklepie ogrodniczym, bo okazało się, że nie mają truskawek. Będą dopiero w połowie przyszłego tygodnia. Dzięki FB udało mi się uzyskać 2 worki słomy. Nie ma to jak znajomi znajomych mieszkających na wsi. Akurat będę mogła podsypać poziomki, szczaw i truskawki, gdy już będą moje :)

Zasiałam groszek pachnący, pietruszkę, buraki, groch, koper, marchew oraz wsadziłam cebulę i ziemniaki. Rzodkiewka i sałata wylądowały pod folią. Ogórki, jarmuż, fasola, dynia, seler i por muszą zaczekać na maj. Ziemniaki posadziłam wzdłuż dzięki czemu ograniczę dostęp perzu i trawy do warzywnika. Sprawdzony sposób.



Bez niej każda praca w ogrodzie byłaby nudna. Co chwilę podchodzi ze swoją piłeczką i każe sobie rzucać.


Wyhaczyłam świetną rzecz w Biedronce za ok. 5zł. Jest to drut do podwiązywania pnączy, nie rani ich. Mi posłużył do jeżyny bezkolcowej.


W najbliższych dniach i z pomocą Pana Męża powiększymy klomb. W doniczkach czekają sadzonki, cebule gladioli, bulwy dalii i nasiona słonecznika. Ma być kolorowo!


Do następnego!

12 komentarzy:

  1. Ja też już za warzywnik się zabrałam. Pikusia na ogródek nie wpuszczam, bo depcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do warzywnika i na rabaty też zwierząt nie wpuszczam, za to reszta ogródka jest dozwolona :)

      Usuń
  2. Ależ pięknie wyczyszczony warzywnik!!! O rany... Podziwiam :))))) A nad tym sposobem sadzenia ziemniaków muszę pomyśleć... dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety gleba gliniasta, ciężka i poprzednie lata pokazały, że niestety bez dużych nakładów pracy niewiele rośnie... W tym roku mąż nawiózł mi lepszej ziemi do "inspektów" i szklarni, więc mam nadzieje, że
    będzie lepiej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety gleba gliniasta, ciężka i poprzednie lata pokazały, że niestety bez dużych nakładów pracy niewiele rośnie... W tym roku mąż nawiózł mi lepszej ziemi do "inspektów" i szklarni, więc mam nadzieje, że
    będzie lepiej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, gleba to podstawa. Teściowie przy budowie domu też nawozili ziemię do ogrodu.

      Usuń
  5. Ja też trochę warzyw już wysiałam nawet już powschodziły. Reszta czeka na ciepełko. Bardzo mi się podoba u Ciebie. Takie wszystko zaplanowane. Super. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród nauczył mnie, że takie rzeczy należy planować. Na samym początku tego nie wiedziałam i plony były dość marne.

      Usuń
  6. A psina, co z pileczka szaleje to jak ma na imie? Jest cudowna. Ja bez Wilsona tez do ogrodu nie wychodzę. A raczej on mnie tam samej nie wypuszcza :))
    A warzywniak to tylko patrzeć, jak się zieleni.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psinka wabi się "Naczos". Oby warzywnik szybko się zazielenił :)

      Usuń
  7. Już zakończyłam warzywno -ziemniaczaną zabawę w sadzenie.W szklarence też mam posiane pomidory,ogórki i kwiaty.ziemię też mam gliniastą ale dodawałam do niej piasku,ziemi kompostowej,kurzego nawozu a na jesień gdy przekopuję dodaję skoszoną trawę lub liście z drzew ozdobnych.I to jej bardzo pomogło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodawałam skoszonej trawy nigdy przy jesiennym przekopywaniu. Muszę to wypróbować. Trawę rozkładam w kompostowniku lub stosuję jako ściółkę pod krzewy.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia