26 lipca 2016

Basen w ogrodzie

Jakiś czas temu pisałam o kupnie dmuchanego basenu do ogrodu (TU). Pisaliście o nim z zachwytem, że postanowiłam zrobić informacyjny post. Basen zawsze kojarzył mi się z dużą inwestycją. Przerażał mnie koszt tego wszystkiego i przyznaję nadto to wyolbrzymiałam.


Największym wydatkiem jest oczywiście basen, nasz kosztował ok. 300 zł i mieści 6m3 wody. W zestawie z basenem znalazła się pompa filtrująca. Dodatkowo musieliśmy dokupić wkłady do filtra (10zł za 2).


Kupiliśmy również wybierak, z którego korzystamy podczas kąpieli. Koszt plastikowej końcówki to ok 20zł, do tego trzonek teleskopowy za kwotę 40zł. Aby zmniejszyć koszt, użyliśmy drewnianego trzonka za ok. 10zł.




 Basen dmuchało dwóch zdrowych mężczyzn, potem Pan Mąż dokupił pompkę (ok. 40zł), którą co jakiś czas trzeba trzeba dopompowywać sprzęt. Dodatkiem na jaki się skusiliśmy był termometr pływający (10zł).


Uzupełnienie basenu wodą, w naszym przypadku, związało się z kupnem 2 węży ogrodowych (kran znajduje się w garażu) za sumę 30 zł. Ponadto, wodę nalaliśmy raz i co jakiś czas dodajemy rozpuszczony w wodzie chlor (ok 30zł). Bez niego na dni powstaje "muł" z glonów, przez co powierzchnia jest śliska. W sprzedaży jest również odkurzacz do czyszczenia dna, ale póki co, nie skusiliśmy się na niego. Zakupiliśmy jeszcze plandekę (40zł), która chroni przed wpadającymi liśćmi, paprochami i owadami. 



Basen takiej wielkości nie jest jakąś ogromną powierzchnią do pływania, ale można się popluskać w upalne dni. Jest to świetna alternatywa dla osób mieszkających daleko morza czy jezior. Sporadycznie jeździmy na dziką plażę, gdzie ludzi jest mało, ale i tak Pan Mąż nie może uleżeć na słońcu. Po 5 minutach mówi: "Jedziemy już". A ja uwielbiam siedzieć na piachu, mocząc nogi w morzu. Ponadto, w naszym przypadku koszt takiej wycieczki to ponad 50zł i nie można zabrać ze sobą psa, który także męczy się podczas upałów. Przyznam się, że nasz psiak moczył się razem z nami, dzięki czemu lepiej znosi gorąc. Przeglądając niedawno internety natknęłam się ciekawą opcję, jaką jest basen dla psa :)
Jeśli skusicie się na kupno basenu, postawcie go na słońcu, aby woda szybciej się nagrzewała. My popełniliśmy błąd, ustawiając go pod orzechem.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z kupna "niebieskiego stwora". Zdecydowanie polecam sprawić sobie taki luksusik :)

Do następnego postu :*

4 komentarze:

  1. Robi wakacyjne wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno jest to alternatywa dla zanieczyszczonych sinicami wód :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiełkuje we mnie ta myśl i sądzę, że w przyszłym sezonie wyda mokry, niebieski owoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiona inwestycja, a w upalne dni nie do przecenienia. My mamy sporo mniejszy, ale gdy jest upał to potrafimy całą czwórką się w nim ulokować:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie się moim blogiem ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia