21 sierpnia 2017

O tym jak nam mija lato

W tym roku czerpiemy z lata tyle ile ono nam daje. W czerwcu pogoda była idealna na kąpiele w basenie i popołudniami spędzaliśmy czas właśnie w taki sposób. W weekendy braliśmy się za ogród a wieczorami odpoczywaliśmy przy grillu, rozglądając się ile udało nam się zrobić. Powstało już wspomniane patio z kostki brukowej z basenem oraz zadbaliśmy o meble ogrodowe. W warzywniku królowały truskawki, z których codziennie robiłam sobie koktajl na bazie maślanki. Ponadto, wyzbierałam cały koperek do zamrożenia i szpinak na jajecznicę. Zajadaliśmy się też rzodkiewką spod folii.


Cały lipiec basen był zakryty, a to przez obfite deszcze i brak słońca. W ogrodzie też za dużo nie zdziałaliśmy. Zaglądałam jedynie do warzywnika po groszek cukrowy. Moją uwagę skupiły również pomidory. Martwiłam się, że przez deszcze pojawi się choroba grzybowa i wszystko szlag trafi. Muszę przyznać, że profilaktycznie podlewałam je gnojówką z pokrzyw i posadziłam z dala od ziemniaków. Żadne choróbsko się nie pojawiło. W lipcu też odwiedził nas kret, porobił parę kopców, uszkodził parę sadzonek fasolki żółtej i poszedł dalej. A co ja tam się będę kretem przejmować ;)


Mamy obecnie sierpień i jednego dnia jest słonecznie, następnego zaś pochmurnie. Z początkiem miesiąca w upalne dni relaksowaliśmy się w basenie. A w nieco chłodniejsze zabieramy się za prace w ogrodzie. Usuwamy chwasty w kostce granitowej, dokańczamy opaskę wokół patio i zbieramy plony, tj. pomidory, ogórki, ziemniaki, buraki, cukinię, marchewkę, fasolkę żółtą i zieloną. Mąż ma parę dni wolnego na odpoczynek, ale mam nadzieję, że nadrobimy przydomowe zaległości. Trzeba byłoby już skosić trawę, zrobić kolejną beczkę na deszczówkę, dokończyć oczyszczanie kostki granitową i remontowe zagadnienia. Oby tylko pogoda dopisała! ;)


 A jak u Was lato mija?

Chrabąszczyk

16 sierpnia 2017

Święto Matki Boskiej Zielnej



Dla mnie jest to jedno z najważniejszych świąt kościelnych. I tego dnia zawsze naprędce tworzę bukiet z tegorocznych kwiatów i ziół. No w tym roku zapomniałam o ziołach :) Gdy już jestem w kościele rozglądam się dokoła w poszukiwaniu innych bukietów, czekając z upragnieniem na koniec mszy, aby usłyszeć poniższe słowa:

"Panie, nasz Boże, Ty sprawiasz, że na ziemi rosną trawy, zioła i zboża na pożywienie i lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Od Ciebie pochodzi obfitość wody i promieni słońca, aby wszystko, co się zieleni i rozkwita, owocowało, gdy nadejdzie czas zbiorów.
Prosimy Cię, pobłogosław przyniesione do Ciebie pierwociny zieleni tego roku, młode pędy zbóż, trawy, zioła i kwiaty. Zachowaj je od suszy, gradu, powodzi i wszelkiej szkody, aby wzrastały, radowały oczy, przynosiły jak najobfitszy plon i mogły służyć zdrowiu ludzi i zwierząt.
A gdy będziemy schodzić z tego świata, niech nas, niosących pełne naręcza dobrych czynów, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc tej ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do Twojego domu. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen".

I zawsze tego dnia wracam do domu z uśmiechem i z nadzieją, że przyszłe plony będą tak samo owocne jak w tym roku...

 Chrabąszczyk


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia