22 września 2017

Dziś pierwszy dzień jesieni

Jaki byłby ze mnie bloger ogrodnik, gdybym nie wspomniała o dzisiejszym dniu? Tym bardziej, że od kilku lat jesień uwielbiam i celebruję. Tylko jeszcze, żeby raczyła przyjść mniej naburmuszona :) Pogoda jesienna dominuje już od ładnych paru tygodni, a wczoraj nawet na spacerze schyliłam się po dwa kasztany. Liście na drzewach powoli zmieniają kolory, kałuże zapraszają na chluptanie w kaloszach. Ogród też się zmienia. Dojrzewają jabłka, aronia i winogrona. Warzywnik pustoszeje. Drzewa nabierają różnorodnych barw. Tylko trawa nadal rośnie i przyciąga zielenią...





Łapka do góry, kto cieszy się z jesieni? :)

Chrabąszczyk

17 września 2017

Domowe 'gerberki' z własnych plonów



W końcu postanowiłam się do czegoś przyznać publicznie... Oczekujemy małego Pędraczka, który planowo ma dołączyć do naszej rodzinki już w listopadzie. Oczywiście, że świat powoli nam się przewraca, wydatki zmieniły swój kierunek, a pogodzenie ogrodu i moich możliwości nieco się utrudniło. Robię to, co mogę i to, co mi się chce, czyli nie za wiele :P

Ostatnio stwierdziłam, że czas zakasać rękawy i zrobić porządki z warzywnikiem. Na pierwszy rzut poszła cukinia, potem marchewka i buraki. I tak powstały domowe 'gerberki' przygotowane przeze mnie i przez Teściową.

Jak przygotowałyśmy 'gerberki'?

W jednej części słoików jest sama cukinia, w drugiej sama marchewka, a w trzeciej mieszanka obydwu tych warzyw. Dzięki takiej kompozycji smaków będę miała większą możliwość urozmaicania potraw.
Cukinię umyłam, obrałam, pokroiłam na większe kawałki i ponownie obmyłam. Całość wrzuciłam do szatkownicy, ale można też użyć tarki ręcznej bądź pokroić w kostkę. Następnie cukinię gotowałyśmy do miękkości z niewielkim dodatkiem soli i wody. Potem przełożyłyśmy do słoiczków i gotowałyśmy przez 15 minut od zagotowania wody.
Marchewka została przyrządzona podobnie, tylko każda z osobna była dodatkowo obskrobana z wierzchu i słoiki gotowały się 20 min od zagotowania wody.
Natomiast mix powstał z osobno gotowanych warzyw, ponieważ marchewka potrzebuje więcej czasu, aby zmięknąć.

Tak przygotowane 'gerberki' można dodać do zupki albo stworzyć na ich bazie danie mięsne lub deserki. Do marchewki wystarczy zetrzeć jabłuszko, ugnieść banana czy awokado. Koszt gotowego 'gerberka' oscyluje od 3do 7zł za 80g. Nasze słoiczki są po koncentracie pomidorowym ważącym 200g. Zatem jest oszczędność :) I oczywiście wartość domowych przetworów wzrasta, bo są wykonane tylko i wyłącznie z warzyw uprawianych przez nas.
W trakcie sezonu będę korzystać oczywiście ze świeżo zebranych warzyw i owoców, a 'gerberki' są przeznaczone na dni, w których nie będę mogła pozwolić sobie na długie stanie w kuchni





Oprócz wyżej wymienionych smaków Teściowa przerobiła również buraczki bez dodatku cukru czy octu, jedynie z małą ilością soli. Buraczki po umyciu i odkrojeniu twardych części, ugotowała, następnie obrała i starła na ręcznej tarce. Całość przełożyła do słoików i gotowała przez 15 minut.

Do buraczków dołączyła także marchewka skrojona w kostkę.


Mam taką nieskromną nadzieję, że ten post się komuś przyda :D

Pozdrawiam

Chrabąszczyk

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia