31 grudnia 2014

Bilans ogrodowy roku 2014

U większości blogerek końcówka grudnia to czas podsumowania wszystkich planów zrealizowanych lub nie. Taki bilans po raz kolejny muszę wykonać i ja, aby uświadomić sobie ile zrobiłam a ile nie. Mam wtedy możliwość postawienia postanowień na rok przyszły. Nie ominie mnie oczywiście złość (na siebie), że owych planów nie wykonałam. Nie pomogą usprawiedliwienia, że zmęczenie mnie dopadło, czy brakło czasu. Oj wymagająca jestem...
Z każdym rokiem zbliżamy się do utworzenia ogrodu naszych marzeń. Idzie to małymi kroczkami, bo jakby nie patrzeć rośliny i akcesoria do ogrodu są drogie. Jesteśmy też aktywni zawodowo, więc czas też mamy okrojony. Dla mnie praca w ogrodzie jest formą relaksu od siedzenia w biurze, odskocznią od problemów. Jak tylko mogę spędzam w nim najwięcej chwil. Panu Mężowi nie zawsze się chce, a jak mu akurat się nie chce, to czasem mi też się chcieć przestaje. Ale co nieco udało się zrealizować...

Zaczęliśmy od stworzenia rabatki w miejscu zacienionym oraz Pan Mąż dokończył ścieżkę z kamieni polnych.


Jak już wiecie przed-ogródek to dla mnie katorga. Powiedzmy, że znalazłam na niego jakiś pomysł.


Namówiłam Męża na zmianę miejsca kompostownika i jego 'przebudowanie. Otwiera się z boku, posiada nawet zawiasy i zamek do otwierania.


W miejscu starego kompostownika powstała rabata ziołowa, która należy do Pana Męża. A niech ma chłop jakąś pociechę...


Powiększyliśmy warzywnik, aby mieć większe możliwości do popisu.


Było też sporo plonów, m.in ogromne dynie, duże ilości ogórków i buraki oraz mniejsze ilości innych warzyw i owoców. Winogrona w tym roku jak zwykle udane. Natomiast pomidorów i słonecznika się nie najedliśmy.



W połowie stworzyliśmy klomb w połowie.


Dokończyliśmy rabatę różaną.



Ponadto kupiliśmy mnóstwo różnych roślin, m.in. hibiskus, różaneczniki, tawułę, maliny, iglaki.

Ach zapomniałabym... Powiększyliśmy naszą rodzinkę. Tak się dumnie prezentuje Klemens :)


Plany nieudane:
1. Bogato ukwiecona rabata pod płotem (była słabo ukwiecona)
2. Marne pomidory.
3. Mniejsze ilości aronii i czereśni niż w latach poprzednich.
4. Niewypały opisane w tym poście.

Plany niezrealizowane w 2014 roku (a przełożone na rok następny):
1. Dokończenie klombu.
2. Kupno ławeczki przed dom.
3. Pergola z różą pienną.
4. Pobielenie drzew.

Plany na rok 2015:
1. Zasadzenie truskawek.
2. Stworzenie dodatkowych rabat z kwiatowo - iglakowych.
3. Zasadzenie większej ilości malin oraz gruszy i wiśni.
4. Odnowienie kompostownika i pergoli pod winogrona.
5. Stworzenie tarasu (wszystko w rękach Pana Męża)
6. Namówienie Pana Męża na stworzenie wyższego -nowego- płotu w warzywniku i na rabacie ziołowej.
7. Nakłonienie Pana Męża na małą szklarenkę bądź inspekt (mało realne)
8. Posadzenie chmielu pod płotem.
9. Po raz kolejny, próba stworzenia bogato ukwieconej rabaty pod płotem.
10. Stworzenie podpory na groszek pachnący.
11. Odnowienie grilla.

ŻYCZĘ DUŻO CIERPLIWOŚCI I WYTRWAŁOŚCI 
(sobie również)
W TWORZENIU SWOICH 
WYMARZONEGO OGRODU...


26 grudnia 2014

Czas ogromnego lenistwa

Dla większości z Was święta to spotkania rodzinne. My wolimy jednak posiedzieć w domu i poleniuchować... odsapnąć od ciągłej bieganiny, od siedzenia do późna w pracy... Obejrzałam chyba wszystkie filmy świąteczne jakie tylko puszczają w tych dniach, pojadłam jak nigdy dotąd. Pan Mąż ma czas na swoje hobby, teściowa odsypia, a zwierzali tulą się jakby mnie z miesiąc nie widziały... 





Jest czas na dokształcenie się... Książkę Mai Popielarskiej dostałam od Pana Męża pod choinkę, a drugą "fundnęłam" sobie sama...


Cieplusio :)


Pięknie dziś zaświeciło słoneczko, więc wyciągnęłam zwierzaki na obchód po ogrodzie...
Klemens nawet nie zaprzeczał.




Pozdrawiamy!

11 grudnia 2014

Mężowe tegoroczne zioła

Pan Mąż dwa lata temu postanowił zająć się ziołami. Najpierw uprawiał je w warzywniku, a kiedy oznajmiłam, że przenosimy kompostownik stworzył swoją osobistą rabatę ziołową. Uprawia lubczyk, oregano, bazylię zieloną i czarną, majeranek, cząber, tymianek i rozmaryn.
Zdjęcie rabaty pochodzi z wiosny, gdzie zioła dopiero raczkują" Przez całe lato zioła się pięknie rozrosły, tym bardziej że było to miejsce po kompostowniku i ziemia była wzbogacona.
.

Zbiera je 2 razy w roku i za każdym razem suszy, mieli i przenosi do słoiczków. Ma nawet swoją półkę w kuchni.


Mam bardzo malutką i ciemną spiżarnię, więc zdjęcie suszenia ziół słabo wyszło.


Na zimę wykopał majeranek oraz bazylię i przeniósł je do domu.


Podlewamy je normalnie i jak widać umieściliśmy je w słonecznym miejscu. Taki świeży majeranek pysznie smakuje do żurku :) Mniam!

9 grudnia 2014

Świąteczne ogrodowe inspiracje

Najwyższa pora udekorować świątecznie otoczenie. Dom od wewnątrz mam po części ozdobiony. Pozostaje wybrać się do lasu, nazbierać trochę szyszek i igliwia, aby móc udekorować wejście do domu. Mam dla Was trochę inspiracji, wybranych pod mój gust i na moje możliwości finansowe.
Mnie poniższe zdjęcia nakręcają :)

Klimatyczna ławeczka przed domem. Aż chce się usiąść i przykryć pledem!

ale klimat!
Wieniec w wiejskim klimacie
http://uktv.co.uk/home/gallery/aid/658533
Wieniec na drzwi wejściowe
http://www.pinterest.com/pin/419538521508796695/
Drewniane sanki z wieńcem witające gości
http://www.pinterest.com/pin/419538521511988119/
Bukszpan po zimowemu
http://www.ehow.com/clips/11807420/
Donice przed domem
http://www.pinterest.com/pin/419538521508620929/
Wiszące donice przed domem
http://www.sugarpiefarmhouse.com/christmas-times-a-comin
Wieniec z igliwia
http://lover.ly/post/14003
Bombki na drzewach
albo... na tarasie

Inspirujmy się! :p

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.


http://www.pinterest.com/pin/498844096200227094/
Lodowe lampiony
http://www.calgogardens.com/blog/ice-lanterns

15 listopada 2014

Czas na klomb

Pogoda nie nastraja do pracy w ogródku. Zimno, ciemno i ponuro. Dlatego miło podsumować co się zrobiło, gdy jeszcze się chciało...
Na początku wiosny sporządziliśmy WIELKIE plany ogrodowe. Jedne z nich wykonaliśmy, a inne niestety jeszcze muszą dojrzeć. Stworzenie klombu miało zakończyć się w tym roku, ale przez nasze niechciejstwo powstałe przez ciągłe zmęczenie, moje marzenie się nie ziściło. Klomb powstaje etapami...




Dosadziłam co nieco. I... stwierdziłam, że jest ogromny nieład.


Poprzesadzałam.



A tak klomb wygląda jesienią...



Na wiosnę musimy go powiększyć, dosadzić rośliny i ułożyć kostkę brukową w jakimś nietypowym kolorze. Na pieńku pięknie prezentowałoby się poidło dla ptaków.

Marzenia są po to, aby je realizować, więc już suszę Mężowi głowę :)

Udanej soboty :)

11 listopada 2014

Rabata różana powiększona


Dorwaliśmy lekko 'przydechłe' róże w Tesco za 2,50 zł za sztukę. A ilość ich wyszła 9. Mieliśmy już dawno w planach dokończyć rabatę różaną, ale zawsze wydatków było dużo. Udało się! Mam nadzieję, że będą równie pięknie kwitły jak pozostałe.



Tak było latem...


Udało nam się zakupić parę iglaczków po atrakcyjnej cenie. Hibiskus, różę pnącą i maliny również dorwaliśmy za 3zł za sztukę :)

Słoneczka życzę!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia