niedziela, 4 stycznia 2015

Planuję warzywnik

Jak to ja, planuję zawczasu. Styczeń już. Nowe pomysły, postanowienia, zadania do wykonania. Zaczynam od warzywnika. Rozmiarów swoich w tym sezonie nie zmienia, jedynie doczeka nowych nasadzeń truskawek. Wszystkie warzywa dostosowałam do upodobań Pana Męża i Pani Teściowej i zaplanowałam wg uprawy współrzędnej.
Szczaw, chrzan, jeżyny, poziomki i borówki amerykańskie maja już swoje stałe miejsca (widoczne na rysunku). Warzywa będę produkować sama z nasion, jak dotychczas. To, co mi nie wyjdzie zastąpię kupionymi na targowisku flancami.
Co roku, zanim cokolwiek zrobimy w warzywniku, opróżniamy kompostownik. Kompost rozgrabuję po całym warzywniku a następnie wyznaczam ścieżki. Potem je udeptuję. Bardzo podobają mi się zastosowanie podkładów kolejowych, ale czytałam, że są bardzo zanieczyszczone i niebezpieczne dla zdrowia. Świetnym pomysłem są też same deski, cegły albo gruz. Będę miała mnóstwo innej roboty, więc pewnie nie zdążę zabrać się za porządne ścieżki w warzywniku.