poniedziałek, 30 maja 2016

Wieczorem...

Wyszłam z psem przed dom. Usiadłam na schodkach i ... zobaczyłam zachód słońca. Poczułam ciepło i piękny zapach lata... Przestałam się denerwować poniedziałkiem, choć na chwilkę, było tak cudownie :)


Życzę udanego tygodnia w pracy.
Sobie też ;)

wtorek, 24 maja 2016

Robi się


"Fotków" będzie dziś sporo. Po tygodniowym deszczu pojawiło się upragnione słoneczko i zabraliśmy się za robotę. A roboty? Po pachy! Zielsko po deszczu rośnie jak na drożdżach. Wycwaniłam się i zamiast hakować, do pielenia używam łopaty, aby praca poszła szybciej. Wsadziliśmy pomidory i papryczki chilli. 

Kocimiętka wygląda w tym roku wyjątkowo :) 
Kręci się przy niej wiele owadów, bo jest iście miododajna.





Nektar z niezapominajek też smakuje :)


Z upragnieniem czekam aż kalina będzie duża i bujna, jak na razie ma z pół metra. A jej "bombki" mnie urzekły :)



Warzywnik czeka na płotek z desek paletowych. Marzy mi się taki w stylu angielskim. No ale nie o tym miałam pisać :) Na poletku mamy już koperek, kwitnące truskawki, malutkie buraczki i marchewkę, rzodkiewkę i czosnek. Groszku prawie nie ma i nie wiem co się z nim stało :(






I nawet wisząca truskawka już obrodziła :)


I ławeczki chwilowo zmieniły swoje miejsce. Musiałam to uwiecznić :)




Dobranoc :)

niedziela, 15 maja 2016

Dzień Polskiej Niezapominajki

Od jakiegoś czasu niezapominajka obchodzi swoje święto dnia15 maja. Z greckiego tłumaczenie jest dość zabawne, oznacza bowiem mysie uszko oraz nawiązuje do kształtu i delikatnego owłosienia liści. Niezapominajka w języku angielskim brzmi forget-me-not, co zdecydowanie symbolizuje miłość i przywiązanie 
.

Niezapominajka to roślina jednoroczna, ale łatwo sprawić, aby stała się wieloletnią dekoracją ogrodową. W moim ogrodzie gości już od paru lat. Po zeschnięciu się kwiatów, wyrywam "kłącza" i oddzielam nasiona od łodygi, pocierając dłonie. Uzyskane nasiona rozsypuję na podłużnej rabacie. Niezapominajki kwitną naprawdę długo, bo od kwietnia do sierpnia. Roślina ta kojarzy mi się z sielskością, leśna polaną, a nawet i łąką. 


Niezapominajki
to są kwiatki z bajki!
Rosną nad potoczkiem,
patrzą rybim oczkiem.

Gdy się płynie łódką,
Śmieją się cichutko
I szepcą mi skromnie:
„Nie zapomnij o mnie”. 

<Maria Konopnicka>


Niezapominajki mają nawet swoją legendę, która powstała w średniowiecznej Anglii. Opowiastka mówi o rycerzu spacerującym w zbroi wraz z ukochaną nad brzegiem rzeki. Chcąc zebrać dla niej bukiet niezapominajek wpadł do wody i ciężka zbroja pociągnęła go na dno. Zdążył natomiast krzyknąć do swojej ukochanej "nie zapomnij mnie!".



Buziaki :*

czwartek, 12 maja 2016

Żuławski Tulipan

Żuławski Tulipan to coroczna impreza plenerowa (recenzja z zeszłego roku). W miesiącu maju na łące w Mokrym Dworze (woj. pomorskie) mieszkańcy gminy oraz jej okolic zbierają się, by układać z z łepków tulipanów kompozycje nawiązujące do konkretnych symboli czy postaci. Motywem przewodnim w tym roku była twórczość Henryka Sienkiewicza.






Zakochałam się w tej rzeźbie :)


Poniżej strzeliłam fotkę dzieł miejscowej artystki. No cudowne te obrazy!


Chętni mogą wspiąć się po niżej pokazanej wieży. Można wtedy objąć wzrokiem całość kompozycji. Spasowałam, kolejka "oglądających" była bardzo długa :) 
Przy jednym ze straganów można było nabyć świeżutkie tulipanki. Ja bym się nie skusiła?! ;)


Niedzielny wypad na Żuławski Tulipan sponsorowany był wycieczką rowerową :) Do pokonania mieliśmy 6 km, a na powrocie wybraliśmy dłuższą, ale za to ładniejszą polną drogę. 
To była naprawdę udana niedziela! :)


Po więcej zdjęć m.in. z lotu ptaka odsyłam na fb Żuławski Tulipan.

niedziela, 8 maja 2016

Czas na warzywa

Ogród z dnia na dzień wygląda bardziej kwitnąco. Gębuszka moja uśmiecha się coraz szerzej na widok wyrastającej z ziemi zieleninki. Powiedziałam do pana Męża, że trzeba już siać rzodkiewkę pod folią i ku mojemu zdziwieniu od razu zabrał się do roboty. Do mnie należał siew a On obmyśłał w jaki sposób postawić folię. Po pół godziny była gotowa :)

Dziś rzodkiewka wygląda tak:


Z początkiem maja (trochę za późno) wysiałam groszek, uprzednio mocząc go 2 godz. w wodzie.


Marchew, pietruszkę i koperek wysiałam w marcu. Na razie pokazał się tylko koperek :)


Posiałam sporą ilość pomidorków koktajlowych żółtych i czerwonych. Cześć już rozdałam znajomym. Pan Mąż natomiast zabrał się za pomidory gruntowe i papryczki chilli.




Po skończonej robocie usiadłam na fotelu i moje oczy ujrzały "stolik ogrodnika". Aż sama zaczęłam się do siebie śmiać ;D


Buziaki :*

INSTAGRAM